Marta Kumik
UFAM LUDZIOM
(Tele Tydzień Nr 07 - 09.02.2009)



Zanim została aktorką, zdobyła kilka zawodów. Jest dziennikarką i wizażystką. - Staram się trzymać obranej drogi - mówi. Serialowa Jagoda z "Plebani" to wrażliwa i szczera dziewczyna, która czasem doznaje rozczarowań. - Pod tym względem jestem podobna do mojej bohaterki - wyznaje.

Podobno poza graniem w "Plebanii" jeszcze Pani studiuje?
Skończyłam dziennikarstwo i komunikację społeczną, a teraz studiuję kulturoznawstwo. Zrobiłam też kurs wizażu i charakteryzacji. Ale oczywiście, podstawą jest aktorstwo. Jestem absolwentką Szkoły Aktorskiej Haliny i Jana Machulskich. Praca w "Plebanii" nie wypełnia mi całego czasu, a ja lubię, kiedy w moim życiu dużo się dzieje.

Skąd wziął się pomysł na aktorstwo?
To moja wielka pasja już od dzieciństwa. Uwielbiam czytać książki, chodzić do kina, do teatru. Może dlatego tak pociąga mnie ten zawód, który pozwala zaszaleć wyobraźni i otwiera na inną rzeczywistość. Staram się trzymać obranej drogi.

Nie ma Pani natury showmanki? A sprawia wrażenie pewnej siebie brunetki.
Z jednej strony jestem odważna, ale z drugiej nieśmiała. Stąpam mocno po ziemi, z drugiej z głową w chmurach. Czasami mam wręcz wrażenie, że jesteśmy dwie.

Jak trafiła Pani do serialu "Plebania"?
Przez casting. To było moje pierwsze tego typu doświadczenie. Denerwowałam, ale na szczęście atmosfera na castingu była wspaniała.

Pani bohaterka Jagoda przyjaźni się z Sandrą, a ona nie jest szczera. Czy to nie zagrozi ich przyjaźni?
Nie wiem. Sama jestem tego ciekawa. Jagoda i Sandra do tej pory zawsze się wspierały, nie miały przed sobą tajemnic, a teraz relacja z Traczem jest całkowicie ukrywana przed moją bohaterką. Jagódka to szczera, otwarta dziewczyna i tego samego oczekuje od przyjaciół. Myślę, że bardzo zawiedzie się na Sandrze. Tym bardziej, że teraz ją wspiera, myśląc, że związek z Traczem to już przeszłość. Sama pod tym względem jestem podobna do mojej bohaterki. Ufam ludziom i nieraz zdarzyło się, że czułam się przez nich oszukana.

Które spotkanie z Pani starszym kolegą na planie "Plebanii" szczególnie dobrze Pani wspomina?
Ciężko wybrać, bo w naszym serialu gra wielu naprawdę wspaniałych aktorów. Miło wspominam spotkanie z panią Dorotą Pomykała. Jak byłam nastolatką, bardzo chciałam z nią zagrać i to marzenie mi się spełniło. Nie spodziewałam się, że to stanie się aż tak szybko. Pani Dorota to niezwykle miła, ciepła, serdeczna osoba. Zawsze mnie dziwi, że ci najwięksi aktorzy są skromni i z taką pokorą podchodzą do życia i do świata. Bardzo mi to imponuje i też chciałabym taka być w przyszłości.

Rozmawiała Iwona Aleksandrowska







© 2000-2005 Telewizja Polska S.A. Producent wykonawczy serialu BESTA FILM; współpraca STI Studio Filmowe;
e-mail: plebania@besta.pl