Bernadeta Machała-Krzemińska
CHCĘ FRUNĄĆ, LEWITOWAĆ
(Tele Tydzień nr 27 - 28.06.2004)



Debiutowała u Andrzeja Wajdy w filmie "Kronika wypadków miłosnych". Mistrz wróżyl jej fantastyczną przyszłość. Jednak największą popularność przyniosła rola Krystyny Cieplak w serialu "Plebania". Mimo to Bernadeta Machała-Krzemińska podkreśla, że w jej prywatnej hierarchii na pierwszym miejscu jest rodzina, a dopiero potem aktorstwo.

Gra w serialu pochłania cały Pani czas?
Na szczęście niecały. Mam czas dla rodziny, a to najważniejsze. Dla siebie samej także znajduję wolne chwile. W sumie uważam, że to korzystny układ.

Tym bardziej, że córka na pewno teraz Pani potrzebuje?
Każde dziecko potrzebuje rodziców. Julka staje się coraz bardziej samodzielna, ale jest rozsądną dziewczyną.

Nie w głowie jej koledzy?
Raczej nie. Narzeka tylko, że musi się dużo uczyć, jednak znajduje też czas na spotkania towarzyskie.

Nie wygląda Pani na mamę 14-letniej dziewczynki
To miłe, ale kiedyś poświęcałam sobie trochę więcej czasu. Muszę do tego wrócić, bo jestem w takim wieku, kiedy należy wreszcie zająć się sobą.

A teraz co Pani robi dla siebie?
Staram się chodzić do kosmetyczki i grywać w tenisa. Ciągle też obiecuję sobie, że zacznę regularnie ćwiczyć, ale brak mi samo dyscypliny i czasu.

Łatwo Panią zranić?
Tak, ponieważ zbyt mało mam w sobie autoironii. Są sprawy, które mnie drażnią i powodują, że obrażam się, jednak staram się z tym walczyć.

Potrafi Pani wybaczać ?
Bardzo łatwo wybaczam ,nie potrafię się gniewać

Na męża także Pani się gniewa?
Wszelkie problemy załatwiamy na bieżąco. I uważam, że to jeden z warunków, koniecznych do spełnienia, aby stworzyć szczęśliwy związek

Ma Pani jakieś wady?
Tak, jestem niekonsekwentna w wychowaniu córki i w swoich zamierzeniach.

Co jest dla Pani najważniejsze w życiu?
Rodzina i więzi z najbliższymi . Nigdy nie stawiałam pracy na pierwszym miejscu. Wiele rzeczy poświęciłam dla rodziny i nie żałuję tego.

A czego Pani żałuje?
Tego, że nigdy nie miałam siły, "powera". Nie umiałam walczyć o sprawy zawodowe.

Nie widać Pani na bankietach, imprezach.
Czuję się na nich bardzo niezręcznie. Z mężem wolimy raczej kameralne spotkania. Nie wyobrażam sobie codziennego bankietowania. Od czasu do czasu wychodzimy na imprezy, ale tylko w gronie przyjaciół i dobrych znajomych.

Jednak "bywanie" często to pomaga?
O człowieku świadczy to, co robi, a nie to, gdzie bywa. Nie muszę tak się dowartościować

Rozpoznają Panią na ulicy?
Tak. Zawdzięczam to "Plebanii". Cieszy mnie to, że właśnie dzięki serialowi ludzie mnie znają, a nie dlatego, że bywam tu i tam.

O czym Pani marzy?
O roli, która pozwoli mi po frunąć, polewitować. Trochę brakuje mi teatru. Marzę także, aby w pełni korzystać z życia.

Jest Pani szczęśliwa?
Tak ale wolę głośno o tym nie mówić, ponieważ jestem trochę przesądna. I nie chcę prowokować losu. Po prostu pragnę nadal cieszyć się każdą chwilą.

Rozmawiała Paulina Pawlak




Bernadeta Machała-Krzemińska
ON MA DZIECKO Z INNĄ
(Tele Tydzień nr 6 - 02.02.2004)



Ludzie zatrzymują aktorkę na ulicy, pytając o dalsze losy jej ekranowego małżeństwa. W największej tajemnicy dowiedzieliśmy się, że kolejny związek Krystyny zatrzęsie się niedługo w posadach. Okaże się, że Walencik ma dziecko z inną.

W jakim nastroju weszła Pani w rok 2004?
Miniony rok był intensywny pod względem pracy, więc postanowiliśmy z mężem spędzić Sylwestra w kameralnym gronie pod Warszawą, w małym domku, wśród bardzo bliskich przyjaciół, w atmosferze wyciszenia, wśród drzew i zbierania sił na następny rok.

Mówi się, że aktorki rzadko są szczęśliwe?
Mogę odpowiedzieć za siebie: cieszę się z mojej sytuacji życiowej, tym, co do tej pory osiągnęłam w zawodzie. Pielęgnuję wyłącznie te emocje, które mi służą: sympatia dla innych, samoakceptacja i zgoda z otaczającym światem.

Czternastoletnia córka nie dostarcza Pani kłopotów wychowawczych?
Odkąd pamiętam, Julia zawsze miała zdecydowany charakter i nigdy nie było z nią lekko. Trzeba się trochę namęczyć, aby jej pewne rzeczy wytłumaczyć.

Rozmawiała Teresa Gałczyńska







© 2000-2005 Telewizja Polska S.A. Producent wykonawczy serialu BESTA FILM; współpraca STI Studio Filmowe;
e-mail: plebania@besta.pl