Paweł Burczyk
JAK BYĆ KLAUNEM
(Tele Tydzień nr 6 - 07.02.2005)



Jest jedną z gwiazd "Plebanii", ale niedługo zobaczymy go w nowym wcieleniu, w zupełnie innym serialu...

Co to za serial?
Powstał na podstawie filmu Gerwazego Reguły "Pojedynek mistrzów". Tak w filmie, jak i w serialu, jestem głównym bandziorem. Zupełnie inaczej wyglądam, mam nadzieję zaskoczyć widzów.

Z pewnością tak się stanie, bowiem dotychczas był Pan kojarzony wyłącznie z rolami komediowymi.
To prawda, ale tylko w Polsce. Za granicą gram gangsterów, morderców, psychopatów. Część z tych filmów była już w Polsce, tak jak seriale "Komisarz Rex" i "Tatort"

Pana rodzice są aktorami. Był Pan wychowywany w kulcie teatru?
Ależ skąd! Chciałem być klaunem, ale wybrałem aktorstwo, które jest łatwiejsze.

Zdarza się Panu być klaunem?
Czasami tak, ale właściwie jedyne, co zostało, to taka moja tajna broń, którą jest opowiadanie dowcipów. Opowiadam je na zadany temat. Ostatnio przez półtorej godziny zabawiałem tymi opowieściami swoją publiczność

Na co dzień wykorzystuje Pan swoje umiejętności?
Tak jak wszyscy. Kiedy trzeba być miłym, oczywiście jestem. Dobrze jest w jakimś urzędzie czy sklepie zagrać nieudacznika, wtedy fantastycznie jest wszystko załatwione. Jak trzeba porozmawiać z chamem, to też potrafię to zrobić.

Jak wraca Pan do rzeczywistości po zagranej roli?
Inaczej jest w teatrze, a inaczej w filmie, ale generalnie nie mam z tym problemów. Znacznie gorzej jest, kiedy nie zagram tak, jak chciałem. Wtedy bardzo mnie to męczy

Rozmawiała Paulina Pawlak







© 2000-2005 Telewizja Polska S.A. Producent wykonawczy serialu BESTA FILM; współpraca STI Studio Filmowe;
e-mail: plebania@besta.pl