ODCINEK 562
16.06.2005 - czwartek W Tulczynie pojawia się Czarek. Przed sklepem zauważa Bożenę i Marysię. Chowa się, żeby go nie zauważyły. Marysia dostrzega go lecz Bożenka nie wierzy, że to mógłby być Czarek. Zbyszek obserwuje całą sytuację i domyśla się, że Czarek wciąż kocha swoją żonę. Czarek prosi Zbyszka żeby przekazał Bożenie pieniądze, a dzieciom zabawki. Zbyszek namawia go, żeby walczył o żonę. W Bożenie kipi nienawiść do Stacha po tym jak ją skrzywdził. Stach zrzuca całą winę na Bożenę. Gdyby się nie opierała to nie byłoby przemocy. Poczym znów bierze ją siłą. Marysia bawiąc się koło domu, widzi Czarka łapiącego "okazję". Za namową dziewczynki Czarek wchodzi do domu i zastaje Bożenę i Stacha na wpół rozebranych. Czując co się wydarzyło, gwałtownie wychodzi. Zabiera pieniądze, które Zbyszek miał przekazać Bożenie. Stach siłą przytrzymuje szarpiącą się Bożenę i oświadcza jej, że już nigdy nie zobaczy Czarka. Grześ przychodzi do Tracza. Janusz nie ma czasu, żeby zająć się dzieciakiem. Proponuje Konstancji wymyślić dla niego jakieś zajęcie, a sam wychodzi. Konstancja informuje Tracza, że Grześ odpracował całą kwotę. Pozował jej do obrazu. Janusz jest na nią wściekły.
ODCINEK 563
17.06.2005 - piątek Plebanię odwiedza Konstancja. Przynosi ze sobą namalowany poprzedniego dnia portret Grzesia. Janusz kazał jej pozbyć się tego obrazu. Pozując do obrazu chłopiec odpracował dług jaki miał wobec Tracza. Kotka prosi ks. Antka o przekazanie prezentu chłopcu. Wikary proponuje Kotce namalowanie portretu św. Alberta - patrona bezdomnych. Zamiast pieniędzy proponuje jej i Traczowi skrócenie okresu przebywania w czyśćcu. Zbigniew opowiada Proboszczowi o spotkaniu Czarka i Bożeny. Czarek po nocy spędzonej w jednym z domków letniskowych nad Bystrawą żali się Jurkowi na swój los. Tracąc Bożenę stracił wszystko co było dla niego cenne. Bożena tęskni za Czarkiem, siedzi z Marysią i ogląda zdjęcie na którym jest Czarek. Do pokoju wchodzi Stach. Jest wściekły i wyrzuca córkę z pokoju. Płaczącą Bożenę uderza silnie w twarz. Później przeprasza i tłumaczy Bożenie jak bardzo ją kocha. Jednak serce Bożeny należy do Czarka. Bożena wychodzi z domu żeby odnaleźć córkę. Koło sklepu Grzybów spotyka Czarka. Czarek bez słowa wsiada do samochodu i odjeżdża. Maciek i Wiki kupują łódkę. Kiedy z Jurkiem i Irką piją szampana ktoś zrzuca łódkę z samochodowego bagażnika i sprayem pisze na burcie wulgarny napis.
ODCINEK 564
23.06.2005 - czwartek Jura ma zamiar pracować na budowie pod Lublinem. Wala pomaga mu spakować rzeczy. Na plebanię przychodzi Krystyna. Proponuje Jurze przeprowadzenia kolejnego remontu w gospodzie. Jura rezygnuje z wyjazdu. Do ks. Antka przychodzą Kasia, Lucynka i Ewelinka. Chcą zostać ministrantkami. Antek proponuje im wstępne spotkanie następnego dnia. Do domu wraca wściekły Stach. Oskarża Bożenę o zdradę. Bije ją pasem. Bożena przez łzy mówi mu, że ani ona, ani dzieci już go nie kochają. Po jego wyjściu postanawia wyrzucić wszystkie listy od Czarka i zapomnieć o jego istnieniu. Stach próbuje rozmawiać z dziećmi ale one zachowują się oschle. Zapominają, że jest Dzień Ojca. Bożena ignoruje propozycję pójścia go gospody na obiad. Na domiar złego okazuje się, że Marysia uciekła z domu. Na posterunku policji Bożenka dochodzi do wniosku, że dziewczynka mogła pojechać do Czarka do Lublina. Kobieta jest zrozpaczona ponieważ nie zna na pamięć jego adresu. Był zapisany na kopertach listów, które wcześniej spaliła. Łódka, którą kupili Maciek i Wiki zostaje spalona przez wandali. Jurek nie ma zamiaru darować im tego. Nie wiadomo jednak kto to zrobił.
ODCINEK 565
24.06.2005 - piątek Antek nie uprzedził Proboszcza o tym, że zaprosił dziewczęta na spotkanie ministrantów. Proboszcz ma do niego żal, że jak zwykle działa samowolnie. Wikary obiecuje, że załatwi zgodę biskupa. Ministranci nie są zadowoleni z obecności dziewcząt na spotkaniu. Stawiają warunek, albo oni albo dziewczyny, i wychodzą ze spotkania. Antek postanawia szybko przygotować dziewczynki do nowej roli. Proboszcz jest zaskoczony strajkiem ministrantów. Wystrojony Jura idzie do pracy do gospody. Wala ma nadzieję, że Jura zrobi wrażenie na Krystynie. Przygotowując pomieszczenie do malowania, znajdują obraz Matki Boskiej Mlecznej. To prezent , dostał Zenek od Józefiny. Krystyna zaczyna płakać przypominając sobie swoje nieudane małżeństwo. Jura ją całuje, Bożena obwinia Stacha, że to przez niego Marysia uciekła z domu. Kłótnię przerywa wejście Czarka z Marysią. Stach każe mu się wynosić. Zachowaniem pokazuje, że Bożenka należy do niego. Bożenka uderza go w twarz, Czarek zauważa, że coś złego się dzieje. Żąda wyjaśnień. Stach atakuje go. Czarek wybiega za Bożeną, tłumaczy mu, że nie kocha Stacha. Rozmowę przerywa uzbrojony w siekierę Stach. Bożena i Marysia osłaniają Czarka. Stach przerażony ucieka przed siebie.
ODCINEK 566
25.06.2005 - sobota Stach przychodzi po poradę do Proboszcza. Przyznaje, że chciał zabić Czarka. Żałuje, że wrócił. Uważa, że lepiej byłoby gdyby umarł. Ksiądz czuje się jednak bezsilny wobec tego problemu. Nie wie jak pomóc Stachowi, który nie wierzy już nawet w pomoc Boga. Bożenka nie czuje się bezpiecznie. Boi się, że mąż wróci i zrobi im krzywdę. Czarek, po spędzonej w dawnym domu nocy, pociesza Bożenę. Bożena nie zgadza się zgłosić ostatniego incydentu na policję. Postanawia poradzić się Proboszcza. Koło kościoła spotyka Stacha. Staje przerażona ale ten tylko mówi, żeby się nie bała ponieważ jego już nie ma. Odchodzi, zostawiając ją przed kościołem. Krysia przychodzi na plebanię. Jest nieco zmieszana. Oświadcza Jurze, że między nimi nic więcej się nie wydarzy. Krystyna boi się angażować w kolejny związek. Uważa, że to co między nimi zaszło - pocałunek - to był błąd. Jura uważa inaczej i nie zgadza się na przyjacielski układ z Krysią. Czuje się przez nią wykorzystany. Wściekły i odrzucony, postanawia wyjechać. Antek namawia zbuntowanych ministrantów aby uczyli dziewczynki służenia do mszy. Po długiej dyskusji chłopcy zgadzają się. Jednak ich intencje nie są szczere. Mają zamiar dać dziewczynom do wiwatu.
|