ODCINEK 141
07.02.2002 - czwartek
Na plebanii Proboszcz wręcza Zbyszkowi dokumenty niezbędne do przyjęcia Mulaka na kurację odwykową w szpitalu w Walendowicach. W tym momencie do kuchni chwiejnym krokiem wchodzi Kazik. Józefina stwierdza z niedowierzaniem, że mąż Jadwigi jest pijany. Antoni zarzuca Mulakowi, że nie ma dość silnej woli by zerwać z nałogiem, a bez tego na pewno nie odzyska Tereski. Słysząc to Kazik oddaje księdzu butelkę wódki i wychodzi ze Zbigniewem. W ośrodku zdrowia Jan zarzuca żonie Piotra, że pomagając w zorganizowaniu spotkania Mulaków z ich z córką, zachowała się nieprofesjonalnie. Piotrowski przypomina Barbarze, że jest jej bezpośrednim przełożonym i w każdej chwili może pozbawić ją pracy. Siostra Haliny stwierdza, że jest dyplomowaną lekarką i Jan nie będzie mógł tak po prostu jej zwolnić. Słysząc to Piotrowski wydaje Wojciechowskiej służbowe polecenie rozpoczęcia urlopu, mówiąc że jako pracodawca musi dbać o swój personel. W tym momencie do gabinetu wchodzi Borosiukowa. Prosi żonę Piotra by ją zbadała, lecz Piotrowski stwierdza, że Barbara nie przyjmuje pacjentów. Na plebanii Zbyszek rozmawia z proboszczem o ogłoszonym wśród dzieci konkursie na najlepszy projekt przydrożnej kapliczki. Kościelny opowiada, że Romuś chce, aby wszystkie prace były kodowane, zaś wyboru najlepszej dokonało jury składające się z członków Rady Parafialnej. W gabinecie Jana Borosiukowa opowiada doktorowi o swoich kłopotach ze zdrowiem i ziołach, które przypisał jej doktor Blumental. Piotrowski z podejrzaną wnikliwością ogląda przypisane przez Jakuba ziele, wreszcie stwierdza, że będzie musiał zbadać matkę Romusia. Kiedy kończy oznajmia Borosiukowej, że wykrył u niej wczesne stadium zespołu Hartwiga - Wendersa, który na szczęście łatwo będzie wyleczyć, dzięki odpowiednim lekarstwom. Matka Romusia wychodzi z gabinetu dziękując Janowi za pomoc, a gdy tylko znika za drzwiami Piotrowski drze jej kartę chorobową na drobne kawałki. Weronika przychodzi do domu Tracza mówiąc, iż Krzysztof zadzwonił na plebanię, aby poinformować ją, że zdecydował się na zakup pałacyku. Janusz zauważa, że dziewczyna nie cieszy się zbytnio z decyzji przyjaciela i pyta ją, czy odczuwa wyrzuty sumienia oszukując swojego znajomego. Siostra Adama przyznaje, że czuje się dosyć nieswojo, Tracz zaś stwierdza, że interes z Krzysztofem jest dla Weroniki swoistą "utratą dziewictwa", kiedy to po bólu następuje przyjemność. W tym momencie do środka wchodzi jeden z ochroniarzy Janusza prowadząc ze sobą obszarpanego i brudnego mężczyznę. Tracz przedstawia Weronice bezdomnego, mówiąc że to Wiktor Groblewski, który odegra rolę przyjaciela z Niemiec. W ośrodku zdrowia Jan wzywa do siebie Renatę i oświadcza, że przed wizytą w jego gabinecie matka Romusia nie otrzymała swojej historii choroby. Pielęgniarka tłumaczy, że osobiście dała Borosiukowej jej kartę, Piotrowski jednak stwierdza, że dokumenty nie mogły tak po prostu zniknąć i teraz trzeba je będzie odtworzyć. Jan nakazuje Renacie wypełnić nową kartę, mówiąc że na podstawie rozmowy z Borosiukową podyktuje jej pierwszy wpis, którego wcześniej dokonał Blumental, resztę zaś uzupełni sam na podstawie własnych notatek. W tym momencie do gabinetu wchodzi Borosiukowa niosąc ze sobą figurkę Chrystusa. Matka Romusia prosi Jana, by przyjął ten skromny prezent jako dowód wdzięczności, lecz Piotrowski stwierdza skromnie, że na tym polega jego zawód. Jan odprowadza Borosiukową do drzwi i przypomina by zapisane przez niego lekarstwo zażywała wraz z ziołami od Blumentala. Piotrowski zostaje sam w gabinecie i wpatrując się w rzeźbę Chrystusa stwierdza, że zemsta jest rozkoszą bogów.
ODCINEK 142
08.02.2002 - piÄ…tek
W domu Blumentala Barbara opowiada Jakubowi o przymusowym urlopie, na który wysłał ją Piotrowski. Lekarka wyznaje, że nie wie czy w ogóle wróci do pracy. Słysząc to Blumental stwierdza, że żona Piotra powinna potraktować Jana jako kolejną przeszkodę i nadal opiekować się pacjentami. W willi Tracz Borosiukowa sprząta naczynia po śniadaniu. Nagle słabnie i jedno z naczyń wypada jej z ręki. Zmieszana i przestraszona opowiada Angelice o wizycie u Piotrowskiego, który wykrył u niej inne schorzenie. Słysząc to żona Janusza zwalnia Janinę do domu. W tym momencie do domu wchodzi Weronika. Widząc ją Tracz prosi Angelikę, by odprowadziła Borosiukową, on bowiem musi porozmawiać w spokoju z siostrą wikarego. W swoim gabinecie Piotrowski stara się sfałszować podpis Blumentala. W tym momencie do środka wchodzi Renata, mówiąc że przyniosła karty chorobowe rożnych pacjentów oraz ich rejestr. Jan stwierdza, że teraz osobiście sprawdzi wszystkie dokumenty, skoro nie może zaufać swojemu personelowi. Renata wychodzi, Jan zaś wyjmuje kartę Borosiukowej, stawia przy pierwszym wpisie zamaszysty podpis i przybija na nim pieczątkę Blumentala. Barbara odwiedza gospodę Walencika. Lekarka namawia Krystynę, by ta zeznawała przeciwko Piotrowskiemu, lecz siostra proboszcza wyznaje, że nie chce od nowa przeżywać koszmaru. Słysząc to Barbara stwierdza, że mama Kasi poczuje się winna, kiedy Piotrowski skrzywdzi kolejną niewinną osobę i wychodzi z baru. W swoim domu Tracz oznajmia Weronice, że jej zadaniem jest przygotować bezdomnego Wiktora do odegrania roli niemieckiego przyjaciela w czasie spotkania z Krzysztofem. Słysząc to siostra Adama stwierdza, że jej były partner z12wraca wręcz przesadną uwagę na wygląd i maniery, dlatego też trzeba będzie stworzyć nowego, eleganckiego Wiktora, co wiąże się jednak z dużymi wydatkami. W ośrodku zdrowia Borosiukowa odwiedza Piotrowskiego. Matka Romusia skarży się na coraz silniejsze bóle, lecz Jan stwierdza, że to naturalna obrona wirusów przed lekarstwami. Doktor pociesza Janinę, mówiąc że dzięki zapisanym przez niego medykamentom i ziołom od Blumentala, już wkrótce będzie zdrowa. W swoim mieszkaniu nad gospodą Krystyna zwierza się Walencikowi ze swoich wątpliwości, mówiąc że wcale nie jest pewna czy zrobiła dobrze odmawiając Barbarze pomocy. Zenek stwierdza, że teraz najważniejszy jest spokój, a mama Kasi nie musi się już bać Piotrowskiego. Słysząc to siostra proboszcza stwierdza, że musi spłacić dług wdzięczności wobec pomóc Blumentalowi, który wydostał ją ze szpitala psychiatrycznego. Wiki wraz z Wiktorem i jednym z ochroniarzy Tracza przyjeżdżają do butiku z ubraniami w Hrubielowie. Dziewczyna wybiera odpowiednie ubranie dla bezdomnego, potem zaś idzie z nim do salonu fryzjersko-kosmetycznego i każe stworzyć z Wiktora eleganckiego mężczyznę. Barbara przychodzi na plebanię, prosząc Antoniego by porozmawiał z Krystyną. Lekarka przekonuje proboszcza, że mama Kasi mogłaby pomóc w wymierzeniu Piotrowskiemu sprawiedliwej kary, duchowny jednak stwierdza, że nie jest pewien czy jego siostra jest już wystarczająco silna. W tym momencie Krystyna wchodzi do kuchni i ku zdumieniu wszystkich oświadcza, że pozwie Jana do sądu. W swojej willi Tracz studiuje dokumenty finansowe. Nagle do środka wchodzi obcy, elegancki mężczyzna. Zaniepokojony Janusz natychmiast pyta gościa kim jest, lecz w tym momencie do środka wchodzi Wiki, mówiąc że to właśnie jest niemiecki przyjaciel Tracza. Janusz z niedowierzaniem wpatruje się w odmienionego Wiktora.
ODCINEK 143
09.02.2002 - sobota
W restauracji Krystyna rozmawia z Walencikiem o stratach jakie przynosi ich wspólny interes. Siostra proboszcza oświadcza, iż wkrótce nie będzie mogła dokładać do gospody pieniędzy za wynajem mieszkania w Lublinie. Tłumaczy zaskoczonemu Zenkowi, że postanowiła wytoczyć sprawę Piotrowskiemu i będzie musiała teraz znaleźć dobrych i drogich prawników. Romuś przychodzi do willi Traczów. Tłumaczy, że mama przysłała go do Angeliki, aby przeprosić za swoją przedłużającą się nieobecność. Słysząc to Tracz stwierdza, że wyrzuciłby Borosiukową po pierwszym dniu nieobecności. Angelika przypomina mężowi, że to ona zajmuje się domem, a przecież zawarli układ iż żadne z nich nie będzie ingerować w sprawy drugiego. W tym momencie do środka wchodzi Wiki. Widząc ją Janusz wyprasza żonę, mówiąc że musi zająć się swoimi sprawami. Krzysztof dzwoni na plebanię aby porozmawiać z siostrą Adama. Zamiast niej telefon odbiera Józefina, która stwierdza z gniewem, że to pomyłka. Wikary jest zdziwiony gwałtowną reakcją Józefiny, ta jednak tłumaczy, że z Weroniką próbuje skontaktować się jej były ukochany, który nie dość że porzucił dziewczynę, to jeszcze przez długi czas ukrywał przed nią fakt, iż jest żonaty. W domu Tracza jeden z jego ochroniarzy robi Wiktorowi zdjęcia do fałszywego niemieckiego paszportu. Kiedy kończy Janusz nakazuje Weronice dopilnować, aby bezdomny dobrze opanował swoją rolę, tak by nie wzbudził podejrzeń Krzysztofa. W ośrodku zdrowia Piotrowski przyjmuje kolejnych pacjentów. Nagle do gabinetu wchodzi sąsiadka Borosiukowej, mówiąc że z panią Janiną dzieje się coś niedobrego. Opowiada, że przed chwilą była u matki Romusia, która leży półprzytomna na łóżku i nie ma nawet siły by podnieść rękę. Słysząc to Jan wzywa Renatę i uspokaja kobietę, mówiąc że zajmie się wszystkim. Kiedy pielęgniarka wchodzi do środka Piotrowski stwierdza, że poprosił ją do siebie, aby pozbyć się uciążliwego gościa, ale teraz Renata może już iść do domu. Na plebanii Kasia pokazuje domownikom projekty przydrożnej kapliczki, narysowane przez dzieci z miejscowej szkoły. Dziewczynka stwierdza, że Romuś nie pokazał osobiście prac ponieważ chciał porozmawiać z Weroniką, która właśnie szła do gospody z jakimś eleganckim mężczyzną. Słysząc to Adam wychodzi z kuchni. Wiki wraz z Wiktorem przychodzą do gospody. Irka jest pod wrażeniem wyglądu przybyłego wraz z dziewczyną gościa, lecz siostra Adama stwierdza, że bezdomny będzie musiał jeszcze popracować nad sobą zanim dojdzie do sprzedaży pałacyku. Wiki zaczyna odpytywać Wiktora z życiorysu ułożonego przez Tracza, lecz w tym momencie do środka wchodzi Adam. Wikary zarzuca siostrze, iż nie zerwała ze swoim dawnym ukochanym, lecz dziewczyna tłumaczy, że to nie Krzysztof, lecz przyjaciel Janusza z Niemiec. Słysząc to wikary prosi Weronikę o chwilę rozmowy na osobności i wychodzi wraz z nią z gospody. Widząc to Irka zaczyna kokietować Wiktora i już po chwili oboje zaczynają tańczyć w rytm płynącej z radia muzyki. Przed restauracją Adam rozmawia z siostrą o jej ponownym spotkaniu z Krzysztofem. Wiki tłumacz, że jej były kochanek nic już dla niej nie znaczy, zaś Wiktor z którym przyszła do restauracji jest podstawiony przez Tracza. Powiedziawszy to Weronika uświadamia sobie, że posunęła się za daleko i próbuje zmienić temat, lecz brat natychmiast zaczyna wypytywać ją o szczegóły aż wreszcie zarzuca siostrze udział w oszustwie. Słysząc to dziewczyna stwierdza, że ma jeszcze tydzień do namysłu, a teraz musi już wracać do czekającego w gospodzie Wiktora. Adam zostaje sam, lecz nagle dostrzega biegnącego w jego stronę Romusia, który z płaczem przytula się do niego mówiąc, że jego mama nie żyje.
ODCINEK 144
14.02.2002 - czwartek
Na plebanii Blumental opowiada domownikom o swoich nocnych dyżurach w hrubielowskim szpitalu. Doktor przyznaje, że jest wyczerpany pracą, dzięki temu jednak może cały czas opiekować się mamą Romusia. Józefina wypytuje lekarza, że Janina ma się już lepiej, Jakub jednak stwierdza, że mama Romusia cały czas znajduje się w śpiączce i tak naprawdę nie wiadomo kiedy się obudzi. Romuś przychodzi do gabinetu Piotrowskiego. Załamany stwierdza, że jego mama nie żyje, Jan jednak pociesza go mówiąc że wspólnie mogą jej pomóc. Doktor namawia Borosiuka, aby napisał oświadczenie, iż wszystkie zioła, którymi leczyła się Janina zostały zapisane przez Blumentala. Tłumaczy, że jej nagła choroba wzbudza wiele podejrzeń i prokuratura będzie musiała zbadać czy nikt nie otruł Borosiukowej. Na plebanii Weronika szykuje się do kolejnej wizyty u Tracza. Widząc to Adam namawia siostrę, by zerwała wszystkie kontrakty z Januszem, póki nie jest jeszcze za późno. Dziewczyna stwierdza, że nadal chce aby mąż Angeliki zrobił coś dobrego bez żadnego zysku, lecz Adam zarzuca jej, że nie ma żadnego pomysłu. W tym momencie Weronika wychodzi, mówiąc że zostały jej do namysłu jeszcze dwa dni. Irka przychodzi spóźniona do pracy w gospodzie, tłumacząc że nie przyjechała na czas ponieważ musiała przygotowywać się na spotkanie z Wiktorem. Dziewczyna prosi mamę Kasi o pomoc, mówiąc że bardzo chciałaby spędzić z nim wieczór, aby przekonać się czy rzeczywiście niemiecki przyjaciel Janusza ją kocha. Słysząc to Krystyna stwierdza, że pomoże Irce nawiązać kontakt z Wiktorem i da jej wolne popołudnie. W swoim domu Tracz sprawdza, czy sprowadzony przez niego do Tulczyna bezdomny dobrze odegra rolę niemieckiego biznesmena. Okazuje się, że Wiktor zrobił już duże postępy, Janusz jednak nakazuje Wiki dopracowanie pewnych szczegółów. Słysząc to Groblewski proponuje siostrze Adama wyjście do gospody, mówiąc że tam będzie mu znacznie łatwiej się uczyć. Romuś przychodzi na plebanię. Domownicy pocieszają go mówiąc, że Borosiukowa na pewno wyzdrowieje o co modlą się cały czas. Słysząc to chłopak stwierdza, że teraz wszystko zależy nie tylko od Boga ale i od pani prokurator, która zbada czy nikt nie otruł jego mamusi. Piotrowski przyjeżdża do prokuratury w Hrubielowie. Pokazuje sfałszowaną kartę chorobową i wmawia oskarżycielce, że Blumental najpierw zapisał matce Romusia Verfacyt potem zaś przypisał jej zioła, które wraz z lekiem stworzyły zabójczą mieszaninę. Słysząc to oskarżycielka stwierdza, że jeśli zarzuty Jana potwierdzą się, Jakub straci wolność i prawo do wykonywania zawodu. Weronika z Groblewskim przychodzą do restauracji. Irka próbuje oczarować Wiktora, lecz siostra wikarego ucina jej zaloty, mówiąc że przyjaciel Janusza nie przyszedł tu dla zabawy, lecz do pracy. Dziewczyna wraz z Wiktorem dopracowują ostatnie szczegóły spotkania z Krzysztofem, kiedy zaś kończą mężczyzna prosi Weronikę, aby pozwoliła mu zostać z Irką. Siostra Adama stwierdza, że Wiktor ma półtorej godziny i mówiąc to wychodzi z gospody. Blumental przyjeżdża na dyżur do szpitala w Hrubielowie. Swój obchód zaczyna od sali, w której leży Borosiukowa, lecz okazuje się że jej stan nie uległ poprawie. Po chwili do środka wchodzi dyrektor placówki i Piotrowski. Widząc Jakuba kierownik stwierdza, że musi wysłać go na przymusowy urlop, lecz przedtem muszą poważnie porozmawiać w jego gabinecie. Wychodząc z sali Blumental mija się z Janem, który oświadcza złowieszczo, że doktor Jakub przeszedł właśnie do historii.
ODCINEK 145
15.02.2002 - piÄ…tek
Na plebanii Blumental opowiada proboszczowi i Józefinie o zarzutach prokuratury, jakoby to on był odpowiedzialny za wywołanie śpiączki u Borosiukowej. Jakub stwierdza, że nigdy nie zapisałby Janinie Verfacytu podczas gdy ta zażywała zioła. Słysząc to Antoni stwierdza, że jest to zapewne kolejny spisek Piotrowskiego, który zrobi wszystko, aby zemścić się na Blumentalu. Barbara przychodzi do ośrodka zdrowia, mówiąc że musi porozmawiać z Piotrowskim. Słysząc to pielęgniarka Renata stwierdza, że Jan wyjechał do prokuratury w Hrubielowie, aby złożyć zeznania w sprawie Borosiukowej. Zaskoczona lekarka pyta dziewczynę, czy widziała może dokumenty Janiny, jednak Renata oświadcza po chwili wahania, że nie ma o niczym pojęcia. W swojej willi Tracz oświadcza Weronice, że jeżeli Krzysztof podpisze umowę to dziewczyna awansuje, jeśli zaś nie dojdzie do transakcji straci u niego pracę. W tym momencie wchodzi jeden z ludzi Janusza, mówiąc że Wiktor zniknął. Słysząc to siostra Adama stwierdza, że wie gdzie szukać Groblewskiego i pomoże go odnaleźć. Blumental przyjeżdża do prokuratury w Hrubielowie. Oskarżycielka pokazuje mu kartę chorobową Borosiukowej, Jakub zaś widząc wpis oświadcza, że zawsze używał swojej imiennej pieczątki. Słysząc to prokurator pokazuje doktorowi dokumenty innych pacjentów i dowodzi że Blumental używał różnych stempli. Zaskoczony Jakub nie wie co powiedzieć, aż wreszcie stwierdza, że ktoś musiał sfałszować podpis. Przekonuje oskarżycielkę, że mógł zrobić to jedynie Piotrowski, prokurator jednak oświadcza, że Blumental oczernia Jana aby się na nim zemścić. Barbara odwiedza swego męża na posterunku policji. Lekarka prosi Piotra, aby pomógł Blumentalowi, komendant jednak stwierdza, że nie może nic zrobić w tej sprawie. Policjant przekonuje żonę, że nie ma żadnych poszlak wskazujących na oszustwo Jana. Słysząc to Barbara oświadcza, że Renata, pielęgniarka z ośrodka zdrowia, mogłaby pomóc Blumentalowi, jednak boi się powiedzieć prawdę. Grzybowa przychodzi do kościoła i spotyka tam modlącego się Blumentala. Zaskoczona stwierdza, że Jakub nie powinien modlić się w katolickiej świątyni, lecz doktor stwierdza że Bóg jest tylko jeden. Słysząc to matka Heńka wybiega z kościoła. W gospodzie Irka rozmawia z Wiktorem o rodzącym się pomiędzy nimi uczuciu. Barmanka jest przekonana, że ich miłość miałaby szansę, gdyby mężczyzna nie musiał wracać do swej niemieckiej firmy. Słysząc to Groblewski wyznaje, że tak naprawdę jest biedny. W tym momencie do baru wchodzi Wiki, mówiąc że Tracz chciałby pilnie spotkać się z Wiktorem. Grzybowa przychodzi na plebanię, mówiąc że spotkała w kościele modlącego się Żyda. Słysząc to proboszcz domyśla się, że chodzi o Blumentala. Matka Heńka jest przekonana, że Jakub powinien udać się do synagogi, lecz Antoni stwierdza, że każdy ma prawo szukać Boga zawsze i wszędzie. Józek przyprowadza na komisariat Renatę. Pielęgniarka nie ukrywa irytacji całą sytuacją, jednak Piotr tłumaczy, że musi przesłuchać dziewczynę. Słysząc to Renata oświadcza, że niczego nie wie. Komendant próbuje nakłonić pielęgniarkę do zeznań, jednak bezskutecznie - dziewczyna ciągle milczy. W końcu Piotr traci już nadzieję, lecz w tym momencie do środka wchodzi Blumental. Widząc go komendant każe Renacie spojrzeć Jakubowi prosto w oczy. Pielęgniarka nie wytrzymuje i przyznaje, że chociaż wie nie wiele, to jednak spróbuje pomóc.
ODCINEK 146
16.02.2002 - sobota
Blumental odwiedza proboszcza i opowiada mu o niespodziewanej nadziei, którą zyskał dzięki Piotrowi i Renacie, która zeznała, że nowy szef kazał jej od nowa wypełnić kartę Borosiukowej. Słysząc to Antoni jest przekonany, że trzeba dowieść, iż Piotrowski sfałszował podpis, lecz Jakub stwierdza, że na analizę grafologiczną trzeba czekać kilka lat i jedynie matka Romusia mogłaby wszystko wyjaśnić. W plebanijnym salonie Adam przekonuje siostrę, aby zadzwoniła do swojego przyjaciela, który już niedługo ma podpisać umowę z Traczem. Wiki stwierdza, że Krzysztof jest poza zasięgiem lub ma wyłączony telefon. Słysząc to zdumiony wikary pyta dziewczynę, czy naprawdę chciała ostrzec swego przyjaciela, lecz Weronika stwierdza, że nie wie co tak naprawdę ma robić. Adam przekonuje siostrę, że nie uda jej się zbawić całego świata, lecz może przynajmniej pomóc jednemu człowiekowi. W swojej willi Janusz wraz z Wiktorem oczekują na przyjazd Krzysztofa Barańskiego. Kiedy wreszcie przyjaciel Weroniki przybywa do posiadłości Janusza, maż Angeliki przedstawia mu Groblewskiego i proponuje jak najszybsze podpisanie dokumentów. Krzysztof stwierdza, że nie ma zastrzeżeń co do umowy i jest gotów sfinalizować transakcję. Nagle do środka wchodzi Weronika prosząc znajomego aby wycofał się z interesu. Siostra Adama tłumaczy zaskoczonemu Barańskiemu, że Wiktor nie jest żadnym biznesmenem, pałacyk zaś jest obciążony milionowym długiem. Słysząc to Tracz zwalnia Weronikę, ta jednak oświadcza, że sama wcześniej rzuciła pracę i wychodzi. Krzysztof rusza za nią, Janusz zaś widząc to także wychodzi z pokoju. Wiktor ze spokojem obserwuje całe zamieszanie, po czym chowa umowy do swojej teczki i także opuszcza dom Tracza. Na posterunku Piotr prosi Renatę aby podpisała złożone poprzedniego dnia zeznania. Pielęgniarka stwierdza, że boi się Piotrowskiego i nie chciałaby stracić pracy, która jest dla niej wszystkim. Słysząc to komendant postanawia przyłapać Jana na gorącym uczynku i prosi Renatę aby pomogła mu jeszcze ten jeden raz. Krzysztof odwozi Weronikę na plebanię. Żegnając się z nią pyta, czemu mu pomogła, siostra Adama jednak nie odpowiada i prosi przyjaciela by odjechał jak najszybciej. Zaniepokojony Krzysztof stwierdza, że Wiki powinna teraz uciekać przed Traczem, lecz dziewczyna uspokaja go mówiąc, że teraz obroni ją brat. W gabinecie Piotrowskiego Renata rozmawia przez telefon z Piotrem. W tym momencie doktor wchodzi do środka. Zaskoczona pielęgniarka natychmiast rozłącza się i tłumaczy, że właśnie otrzymała informację iż Borosiukowa obudziła się. Słysząc to Piotrowski każe Renacie wyprosić wszystkich pacjentów i szykuje się do wyjścia. W tym momencie do środka wchodzi Józek, mówiąc że Jan musi mu pomóc. Doktor niechętnie zaczyna badać aspiranta, ten zaś po dłuższej chwili stwierdza, że czuje się już lepiej i wychodzi. Widząc to Piotrowski opuszcza gabinet prosząc Renatę aby zadzwoniła do Blumentala, który na pewno chciałby zobaczyć się z Borosiukową. Tracz wraca do swojego domu. Zarzuca swojemu ochroniarzowi, że przez jego głupotę stracili ślad Krzysztofa, kiedy nagle spostrzega, że bezdomny grający rolę jego przyjaciela zniknął. Wściekły stwierdza, że Wiktor zabrał wszystkie dokumenty, na mocy których to on jest teraz właścicielem pałacyku. Jan przyjeżdża do szpitala w Hrubielowie i natychmiast udaje się do sali, w której leży Borosiukowa. Upewnia się, że Janina śpi po czym odłącza aparaturę podtrzymującą życie. W tym momencie zza parawanu wychodzi dyrektor szpitala i ponownie włącza urządzenia. Piotrowski rzuca się do ucieczki, w drzwiach jednak wpada na Piotra, który chwyta go i zarzuca morderstwo.
|