ODCINEK 1
5.10.2000 - czwartek
Na tulczyńskiej plebanii trwają przygotowania do ślubu Rafała i Ewy, która jest wnuczką Józefiny, gospodyni proboszcza. Dziewczyna w asyście matki i krawcowej mierzy suknię ślubną, jej ojciec Zbigniew umawia muzykantów, Józefina piecze weselny tort dla młodych. Panuje atmosfera radosnego wyczekiwania na upragniony ślub. Tylko matka Ewy, Halina, cały czas jest zdenerwowana, martwi się o przyszłość córki. Ewa pociesza ją mówiąc, że na pewno będzie bardzo szczęśliwa z Rafałem. Do Tulczyna przyjeżdża ksiądz Adam, powołany na stanowisko wikarego w tutejszej parafii. Nie znając nikogo w miasteczku swoje pierwsze kroki kieruje do miejscowego baru "Angelika". Właścicielem kawiarni, Janusz Tracz, miejscowym bezwzględnym biznesmenem, atakuje tam Adama. Dochodzi do bójki między mężczyznami. Bijatykę przerywa dopiero komendant miejscowego posterunku Piotr. Policjant zatrzymuje młodego wikarego za zdemolowanie restauracji i zabiera go na posterunek. W odpowiedzi na postawione mu zarzuty Adam pokazuje pismo o przeniesieniu do tulczyńskiej parafii na stanowisko wikarego. Zaskoczony Piotr przeprasza go za całą sytuację i odwozi na plebanię, gdzie przedstawia Adama zgromadzonym w kuchni domownikom. Młody wikary z podbitym w bójce okiem i krwawiącym nosem wygląda tak komicznie, że Ewa natychmiast zaczyna się śmiać, Józefina zaś nie może uwierzyć że Adam to "sługa Boży". Na plebani niespodziewanie pojawia się Iza. Dziewczyna widzi jak Rafał i Ewa żegnają się czule przed plebanią. Kiedy chłopak odjeżdża, Iza próbuje go zatrzymać, jednak Rafał jest już za daleko. Okazuje się, że Iza przyjechała aby porozmawiać z proboszczem. Jest wyraźnie zmieszana i smutna. Wreszcie wyznaje, że chodzi jej o ślub Rafała i Ewy. Proboszcz mówi, że będzie go udzielał już za dwa dni. Dziewczyna dramatycznie błaga księdza by nie dawał im ślubu. Proboszcz jest zupełnie zaskoczony, pyta o powód. Iza długo milczy, wreszcie wyjawia proboszczowi, że jest w ciąży a ojcem jej dziecka jest Rafał.
ODCINEK 2
6.10.2000 - piÄ…tek
Proboszcz informuje Rafała o odwiedzinach Izy i o tym, że dziewczyna jest w ciąży. Zrozpaczony chłopak nie może w to uwierzyć. Ksiądz namawia go, żeby powiedział Ewie o zdradzie i dziecku. Rafał nie wie co robić, mówi że dziewczyna będzie załamana. Adam dzieli się z proboszczem swoimi pierwszymi wrażeniami z pobytu w Tulczynie, zaznaczając jak bardzo miasteczko różni się od warszawskiej Pragi gdzie ostatnio pracował z trudną młodzieżą. Proboszcz karci duchownego za bójkę z Traczem, mówiąc że wikary odstanie jeszcze jedną szansę. Ksiądz pokazuje wikaremu parafialne księgi, których prowadzeniem ma się zająć. Adam jest rozżalony, porównuje swoje zadania do zadań sekretarki, mówi że chciałby działać wśród ludzi. Nie zważając na protesty wikarego, proboszcz tłumaczy mu, jak wielu rzeczy o ludziach i historii okolicy dowiedzieć się można z parafialnych ksiąg. Podczas spaceru w ogrodzie Ewa wspomina z Rafałem pierwsze chwile miłości. Dziewczyna jest szczęśliwa z powodu zbliżającego się ślubu. Radosny nastrój nie udziela Rafałowi. Wyraźnie spięty chłopak pyta Ewę czy go jeszcze kocha. Dziewczyna z niepokojem wypytuje ukochanego czy co się stało. Chłopak długo nie odpowiada wreszcie wyznaje, że ją zdradził zaś Iza będzie matką jego dziecka. Ewa jest wstrząśnięta. Rafał błaga ją by go nie odrzucała. Ewa mówi, że nie może wziąć z nim ślubu, bo przecież dziecko jego i Izy też ma prawo do szczęścia. Rafał chce objąć Ewę lecz ona szlochając ucieka od niego. Do kancelarii przychodzi Angelika. Zdziwiony wikary pyta o powód wizyty. Kobieta prosi by ksiądz ją wyspowiadał. Zwierza się wikaremu z zamiarów swojego męża. Mówi, że Janusz zrobi wszystko aby zdobyć ziemię na której mieszka Marcelina. Adam nie rozumie o co chodzi. Wreszcie Angelika wyznaje, że Janusz jest gotów spalić dom staruszki. Prosi Adama by ją ocalił Załamana Ewa wbiega do domu. Zdziwiona jej zachowaniem Halina postanawia porozmawiać z córką. Ewa wyznaje matce, że Rafał będzie miał dziecko z inną dziewczyną. Zrozpaczona Halina oświadcza domownikom że nie będzie żadnego ślubu.
ODCINEK 3
12.10.2000 - czwartek
Proboszcz opowiada Adamowi o mieszkańcach plebani, ich losach i bliskich. Wikary słucha uważnie, lecz widać, że myśli zupełnie o czymś innym. Wreszcie zwierza się proboszczowi ze swoich wątpliwości co do tajemnicy spowiedzi. Mówi, że chodzi o uratowanie czyjegoś życie. Ewa informuje matkę, że postanowiła rzucić pracę w banku. Mówi, ż nie może wrócić do pracy bo teraz wszyscy plotkują o jej rozstaniu z Rafałem. Halina jest załamana decyzją córki. Bezskuteczne próbuje namówić Ewę aby przemyślała wszystko jeszcze raz, dziewczyna mówi jednak, że jej decyzja jest ostateczna Do Tulczyna przyjeżdża Boruń, Ukrainiec robiący interesy z Traczem. Komendant miejscowego posterunku Piotr jest zaniepokojony jego wizytą. Boi się, że z odwiedzin Borunia mogą być tylko kłopoty. Aspirant Józek uważa, że Tracz to jedyny poważny biznesmen w okolicy i jak na razie nie ma dowodów jego przestępczej działalności. Piotr zapowiada, że kiedyś bezkarność Tracza się skończy. Halina rozmawia ze Zbigniewem o przyszłości córki. Mówi, że powinien porozmawiać z Ewą. Zbigniew twierdzi, że córka jest już dojrzała i sama musi ułożyć sobie życie. Halina nie zgadza się z mężem. Zarzuca Zbigniewowi, że jest życiowym nieudacznikiem Adam rozmawia z Józefiną o mieszkańcach plebani. Nagle zaczyna wypytywać kobietę o Marcelinę, o której mówiła mu w czasie spowiedzi Angelika. Józefina opowiada wikaremu historię Marceliny i jej męża. W pewnym momencie Adam zaczyna pytać o Tracza. Wyraźnie zdziwiona tym Józefina oświadcza, że ona o ludziach mówi tylko dobre rzeczy. W czasie rozmowy w domu Tracza, Janusz zwierza się Boruniowi z problemów z Marceliną i zapewnia go, że za kilka dni będzie wreszcie miał czego chce. Angelika jest wyraźnie zaniepokojona wyznaniem męża. W czasie rozmowy w ogrodzie proboszcz stara się podnieść na duchu Ewę. Dziewczyna jest załamana, mówi że nigdy już nikogo tak nie pokocha Do domu komendanta Piotra wbiega aspirant Józek, mówiąc że pali się chałupa starej Marceliny.
ODCINEK 4
13.10.2000 - piÄ…tek
Komendant policji Piotr wchodzi do gabinetu żony, Barbary - lekarki w Ośrodku Zdrowia. Chce się dowiedzieć czy Marcelina wyzdrowieje. Barbara uspokaja męża mówiąc, że staruszka miała dużo szczęścia, wreszcie pyta Piotra czy ktoś rzeczywiście mógł podpalić chałupę Marceliny. Komendant stwierdza, że jego zdaniem mógł to zrobić tylko Tracz. Na pytanie Barbary czy go aresztuje, zirytowany Piotr mówi, że nie ma żadnych dowodów więc prawdopodobnie trzeba będzie umorzyć śledztwo. Na plebanii wszyscy komentują pożar u Marceliny. Halina sądzi, że staruszka powinna być bardziej ostrożna. Adam dzieli się z domownikami swoim podejrzeniem, że ktoś podpalił dom Marceliny. W kuchni zapada cisza, wszyscy są zdumieni stwierdzeniem wikarego. Halina przychodzi do proboszcza, żeby porozmawiać o Ewie. Jest zrozpaczona, twierdzi że Rafał mógł narzeczonej niczego nie mówić. Ksiądz przyznaje się, że sam namówił chłopaka, aby wyznał Ewie wszystko. Halina nie może w to wprost uwierzyć i pyta proboszcza dlaczego to zrobił. Ksiądz tłumaczy kobiecie, że przecież nikt nie byłby szczęśliwy, gdyby Rafał ożenił się z Ewą, mimo że będzie miał dziecko z Izą. Rozżalona Halina twierdzi, że Ewa niesłusznie cierpi Do gabinetu Barbary przychodzi Romuś. Mówi, że coś mu dolega i jednocześnie pyta o zdrowie Marceliny. Kiedy dowiaduje się, że staruszka poparzyła sobie obie ręce zaczyna płakać i wybiega z gabinetu. Do domu Tracza przychodzi Adam. Chce z nim porozmawiać na temat pożaru u Marceliny. Janusz pyta wikarego czy podejrzewa go o podpalenie chałupy. Adam stwierdza chłodno, że Janusz miał powód żeby to zrobić. Tracz przychodzi do kancelarii na plebanię. Wręcza proboszczowi osiem tysięcy, kolejną ratę datku na fresk w kościele. Jednocześnie stawia księdzu warunek: albo wikary przestanie go nachodzić, albo proboszcz nie dostanie nigdy już żadnych pieniędzy. Do domu Piotra i Barbary przychodzi Romuś. Wyznaje, że to on podpalił dom Marceliny.
|