Plebania
Strona główna Streszczenia Sezon 1 (odc. 0001-0074) Streszczenia odc. 0072-0074

Sonda

Jak długo chciałbyś/chciałabyś oglądać Plebanię?

 

Streszczenia odc. 0072-0074

ODCINEK 72

07.06.2001 - czwartek

W mieszkaniu w czworakach Hanka opowiada matce o zaręczynach Ryśka. Tośkowej jest trudno w to uwierzyć, lecz jest bardzo szczęśliwa. Zaczyna snuć razem z córką plany na przyszłość, namawia Hankę żeby wyszła za Ryśka. Nagle w pokoju pojawia się Jurek. Jest kompletnie zaskoczony oświadczynami chłopaka. Hanka zarzuca mu, że nie chce by była szczęśliwa, brat Tośka tłumaczy jednak, że widział jak Rysiek całował się z inną dziewczyną. Tośkowa szuka jakiegoś wytłumaczenia, lecz Hanka stwierdza tylko, że tego nie da się usprawiedliwić - wszystko przepadło. Na plebanii Józefina chwali się przed proboszczem swoim zwycięstwie nad Irką - dzięki jej opowieści żaden z gości nie zamówił alkoholu. Zbigniew uważa, że bez piwa i wódki gospoda splajtuje. Józefina przekonuje go, że Krystyna chce zmienić gospodę. Nawet jeśli się jej nie uda to lepiej jest splajtować, niż przegrać z własnymi marzeniami. Zadowolony proboszcz stwierdza, że zastanawia się czy nie urządzić w gospodzie zebrania rady parafialnej. Jurek spotyka Ryśka przed czworaka. Pyta chłopaka po co w ogóle idzie do Hanki. Rysiek jest kompletnie zaskoczony jego pytaniem. Próbuje coś powiedzieć, lecz milknie gdy Jurek opowiada mu, że widział jak całował się z inną dziewczyną. Rysiek postanawia wytłumaczyć wszystko Hance, lecz brat Tośka uważa, że nie ma po co się fatygować - Hanka nie słucha żadnych wyjaśnień. Józefina i Halina odwiedzają Barbarę w jej gabinecie. Składają jej życzenia z okazji urodzin, kiedy nagle do gabinetu wchodzi mężczyzna z krwawiącym chłopcem. Opowiada, że dziecko spadło z lodówki i poważnie się zraniło. Barbara chce opatrzyć chłopca, lecz mężczyzna stwierdza, że nie ma takiej potrzeby. Córka Józefiny postanawia jednak opatrzyć malca. Okazuje się, że dziecko ma na całym ciele siniaki. Mężczyzna bagatelizuje sprawę mówiąc, że chłopiec ciągle skądś spada, lecz Barbara stwierdza, że dziecko zostało pobite. Rysiek opowiada Bierce, że Jurek widział jak całowali się przed czworakami. Chłopak jest załamany i wściekły. Uważa, że teraz na pewno już nie uda mu się namówić Tośka do zrobienia wspólnego interesu. Bierka uspokaja go mówiąc, że właśnie teraz jeszcze łatwiej będzie przekonać Hankę, że Rysiek ją kocha. W mieszkaniu w czworakach Hanka rozmawia z matką o straconej przyszłości. Dziewczyna jest pewna, że jej związku z Ryśkiem nie da się już naprawiać. Tośkowa próbuje ją pocieszyć, ale bezskutecznie. Nagle w mieszkaniu niespodziewanie pojawia się Bierka. Zarzuca córce Tośków, że zabrała jej chłopaka. Tłumaczy, że już od dawna próbuje zdobyć Ryśka, ten jednak ciągle powtarza, że kocha tylko Hankę. Tośkowa pokazuje Bierce małego Adasia, mówiąc że jego ojcem jest właśnie Rysiek. Dziewczyna doskonale gra zaskoczenie i z płaczem wybiega z mieszkania Tośków. Na plebanii Rysiek rozmawia z Adamem. Prosi wikarego o pomoc mówiąc, że zaplątał się, ale tak naprawdę kocha tylko Hankę i Adasia. Adam waha się, lecz w końcu postanawia pomóc chłopakowi. Jedzie razem z nim do czworaków, gdzie Rysiek przekonuje Hankę, że tylko ona jest dla niego ważna. Szczęśliwa Tośkowa wychodzi z wikarym przed dom gdzie dziękuje mu za pomoc swojej córce. Nie wie, że obserwuje ich Bierka. Na jej twarzy pojawia się pełen satysfakcji zły uśmiech. Na plebanii Halina opowiada o tym jak Józefina rozprawiała się z mężczyzną, który przyprowadził do gabinetu Barbary pobite dziecko. Domownicy zastanawiają się, co powie teraz matce dziecka. Dotychczas milczący chłopiec stwierdza, że najpierw ją wyzwie a potem pobije. Wszyscy są zaskoczeni słowami chłopca.


ODCINEK 73

14.06.2001 - czwartek

Na plebanii domownicy dyskutują o pobitym chłopcu. Zastanawiają się, co dalej robić: dziecko nie może przecież wrócić do domu. Proboszcz wychodzi z kuchni mówiąc, że najpierw trzeba odnaleźć rodziców dziecka. Halina uważa, że nie trzeba ich szukać - matka chłopca na pewno przyjdzie sama po swoje dziecko. W domu w czworakach Tośkowa opowiada mężowi, że Rysiek postanowił wyjść za Hankę. Tosiek bagatelizuje sprawę mówiąc, że słyszał już o tym, lecz żona wyjawia mu, że Jurek widział, jak chłopak całował się z inną dziewczyną. Ojciec Hanki jest wściekły, lecz Tośkowa uspokaja go mówiąc, że wszystko udało się już wyjaśnić - Rysiek naprawdę kocha tylko ich córkę. W plebanijnej kancelarii proboszcz i Józefina szukają w księdze chrztów rodziców dziecka. Nagle do środka wchodzi Bogucka, mówiąc że pobity chłopiec jest jej synem. Gospodyni zarzuca jej, że jest złą matką, która nie potrafi obronić swojego dziecka. Bogucka uważa, że to tylko jej sprawa - nikt nie ma prawa zabierać jej ukochanego Jacusia. W tym momencie do kancelarii wchodzi Piotr, mówiąc że teraz jest to również sprawa policji. Uprzedza Bogucką, że będzie musiał oficjalnie ją przesłuchać, lecz proboszcz prosi go, żeby pozwolił opowiedzieć kobiecie co tak naprawdę się stało. Matka chłopca długo milczy, wreszcie przyznaje, że mężczyzna z którym żyje często bije i ją i jej dziecko. Przyznaje, że nie wie co robić. Proboszcz radzi jej, żeby dla dobra swojego i chłopca wyrzuciła mężczyznę z domu. Jeśli tego nie zrobi sąd może jej zabrać dziecko. Załamana Bogucka, już zupełnie nie wie co ma robić. Przed czworakami Jurek spotyka Ryśka idącego na obiad do Tośków. Wyznaje chłopakowi, że chociaż rodzina mu uwierzyła, on zupełnie nie ufa Ryśkowi. Na plebanii Kasia bawi się razem z Jacusiem misiami. Nagle chłopiec zaczyna bić swoją zabawkę. Tłumaczy zdziwionej dziewczynce, że jego miś był niegrzeczny. Kasia tłumaczy mu, że nie należy bić słabszego, tylko wszystko mu spokojnie wytłumaczyć. W czasie obiadu w swoim mieszkaniu w czworakach Tosiek ogłasza rodzinie, że postanowił zamknąć kiosk i otworzyć razem z Ryśkiem komis. Chłopak na początku nie wierzy, że ojciec Hanki wreszcie postanowił zrobić z nim interes, lecz po chwili zaczyna zapewniać go, że nie pożałuje swojej decyzji. Rysiek i Hanka są bardzo szczęśliwi, tylko Jurek nie jest przekonany co do decyzji brata. Bogucka zabiera Jacusia z plebanii. Józefina jest pełna obaw - wątpi, że kobieta zdecyduje się wreszcie wyrzucić mężczyznę z którym żyje. Proboszcz i komendant Piotr uważają, że zrobili wszystko co było w ich mocy. Teraz Bogucka sama musi zadecydować o swoim życiu. Przed czworakami Rysiek opowiada Bierce o decyzji Tośka. Ojciec Hanki nareszcie zdecydował się ubić z nim interes. Ma wyrzuty sumienia, że oszukał matkę Adasia i jej rodzinę, lecz dziewczyna przypomina mu, że przecież o to właśnie chodziło: Tośkowie to frajerzy, liczy się tylko ona i Rysiek. W mieszkaniu w czworakach Jurek komentuje decyzję Tośka o zamknięciu kiosku i spółce z Ryśkiem. Uważa, że brat nie powinien robić interesów z chłopakiem. W tym momencie do środka wchodzi Wiera, mówiąc że policja właśnie zamknęła kiosk.


ODCINEK 74

15.06.2001 - piÄ…tek

W domu Marceliny Wiera opowiada staruszce o zamknięciu przez policję kiosku, w którym pracowała. Dziewczyna jest załamana - jeśli Tośkowie stracą interes i pieniądze, ona zostanie bez pracy. W swoim domu w czworakach Tośkowie rozmawiają o zamknięciu przez policję kiosku. Hanka uważa, że to wina Wiery, to przez nią stracili interes i pieniądze. W tym momencie do domu wchodzi Rysiek. Jest zaskoczony ponurym nastrojem Tośków. Brat Jurka tłumaczy, że właśnie stracił wszystkie pieniądze - policja zamknęła ich kiosk. Chłopak jest tym kompletnie zaskoczony. Hanka pociesza go mówiąc, że na jakoś sobie poradzą, lecz Rysiek wyjaśnia, że od początku chodziło mu tylko o kasę, o nic więcej. Upokarza Hankę, mówiąc że na pewno przespała się z wieloma facetami i tak naprawdę nie wiadomo, kto jest ojcem Adasia. Na plebanii trwają gorączkowe przygotowania do procesji Bożego Ciała. Niespodziewanie na probostwie pojawia się Horyniuk. Tłumaczy zdziwionym księżom, że wierni buntują się przeciw powieszeniu na jednym z ołtarzy Matki Boskiej Honiatyckiej. Okazuje się, że ludziom nie podobają się dziury w obrazie. Adam jest zbulwersowany postępowaniem wiernych - przecież to część jego historii malowidła. Proboszcz nakazuje mu rozwiązanie konfliktu z wiernymi. Wiera przychodzi do Tośków. Okazuje się, że w domu jest tylko Hanka. Dziewczyna jest załamana, płacze i nic nie mówi. Wreszcie wyznaje, że straciła Ryśka. Wyjaśnia Wierze, że chłopak interesował się tylko pieniędzy - ona i jej syn byli zupełnie bez znaczenia. Gdy Rysiek dowiedział się, że Tośkowie nie mają już kiosku i pieniędzy natychmiast uciekł. Wiera pociesza Hankę, mówiąc że chłopak teraz został zupełnie sam i bez niczego. Adam rozmawia z Grzybową o obrazie Matki Boskiej Honiatyckiej. Kobieta jest oburzona, że obraz jest zniszczony, lecz wikary opowiada jej historię malowidła. Tłumaczy, że dla wiernych z Honiatycz obraz jest niezwykle ważny, Grzybowa uważa jednak uważa, że powinno się go zdjąć. Adam tłumaczy kobiecie, że nie można powiesić na ołtarzu dwóch obrazów, a przecież nikt nie odważy się podnieść ręki na święty obraz słynący z cudów. Przed swoim domem w czworakach Jurek spotyka Wierę. Dziewczyna chce go przeprosić, że przez nią stracili kiosk, lecz brat Tośka tłumaczy, że to policja wszystko dokładnie zaplanowała. Chcieli przejąć interes, Tośkowie musieli się zgodzić. Dzięki temu odzyskali pieniądze. Wiera jest pewna, że otworzą nowy interes, lecz Jurek tłumaczy że Tosiek zdecydował się na układ z Ryśkiem. Rysiek opowiada Bierce, że Tośkowie stracili gotówkę przeznaczoną na założenie komisu. Dziewczyna jest wściekła. Każe oddać Ryśkowi kluczyki od samochodu. Próbuje odjechać, lecz auto nie chce ruszyć. W tym momencie pojawia się Tosiek proponując chłopakowi interes. Jest zdziwiony obecnością Bierki, lecz Rysiek tłumaczy, że tylko pomagał jej tylko naprawić samochód. Przekonuje Tośka by dał mu pieniądze. W ostatniej chwili pojawia się Jurek z Wierą, mówiąc że chłopak chciał go oszukać. Słysząc to Rysiek natychmiast ucieka z Bierką. Proboszcz rozmawia z Adamem po zakończeniu procesji. Uważa, że wikaremu udało się znaleźć wspólny język z wiernymi z Honiatycz. W pewnym momencie księża dostrzegają Hankę. Proboszcz namawia Adama by poszedł do niej, mówiąc że córce Tośka, tak jak wiernym z Honiatycz nie jest wszystko jedno, kto się nią zajmie.





wróc