|
28-go kwietnia 2005 Waszym gościem była Joanna Pietrońska
Zapis czata: ** rozpoczyna się dyskusja moderowana moderator: Witamy wszystkich na czacie z Joanną Pietrońską - serialową Hanką. Witam Gościa – Pani Joasiu, zapraszamy do rozmowy z internautami, sympatykami serialu "Plebania". Joanna Pietrońska: Witam serdecznie! Aleksandra_Wilma: Jak minął Pani dzień? Joanna Pietrońska: Leniuchowałam trochę w domu. Odpoczywam. Przede mną trudne chwile. Czekam na rozwiązanie... berni: Jak to się stało że dostała się Pani na Plebanię? Joanna Pietrońska: Dostałam telefon od reżyserki castingu. A tak naprawdę dostałam się bez castingu. Po prostu od razu dostałam rolę. Aleksandra_Wilma: Czego nie zrobiłaby Pani nigdy w życiu? Joanna Pietrońska: Nie skoczyłabym z bungee. Aleksandra_Wilma: Czy ogląda Pani Plebanię? Joanna Pietrońska: Tak. berni: Czy lubi Pani oglądać siebie na ekranie? Joanna Pietrońska: Nie, bardzo nie lubię. Zawsze zakrywam sobie oczy, chociaż podglądam. podlesnik: Czy lubi Pani postać Hanki? Joanna Pietrońska: Tak, bardzo. Przyzwyczaiłam się już do niej. Aleksandra_Wilma: W jakich aspektach Hanka jest do pani podobna? Joanna Pietrońska: Na pewno daję jej coś z siebie. Może czasami jestem pyskata! Tak jak ona! Aleksandra_Wilma: czy gdy Pani sie odlada w TV, zauważa Pani jakieś błędy? Joanna Pietrońska: Same błędy, tak mi się w każdym razie wydaje. berni: A czy zdarza się Pani powiedzieć - mogłam zagrać to inaczej... Joanna Pietrońska: Taaaak! Jak wychodzę po zdjęciach, to analizuję to, co zagrałam i wydaje mi się, że taraz już wiem, jak powinnam była to zagrać, żeby było lepiej! Aleksandra_Wilma: Jak ocenia Pani współpracę z serialową Mamcią? Joanna Pietrońska: Bardzo dobrze mi się z Nią pracuje. To świetna aktorka! Przede wszystkim dużo sobie żartujemy, tak że na planie jest wesoło! Aleksandra_Wilma: Jak zaczęła się Pani kariera aktorska? Joanna Pietrońska: Zagrałam w serialu o Piłsudskim - pierwszą miłość Piłsudskiego. To było przed Plebanią. storyteller: Gdzie oprócz Plebanii można Panią zobaczyć, jakiś teatr, kino, reklama? Joanna Pietrońska: Teraz chyba tylko w "Seksie w mniejszym mieście", ale nie wiem, czy to było już emitowane. Zagrałam tam w trzech odcinkach. Richel171: Czy podoba się Pani "serialowy mąż"? Joanna Pietrońska: Baaardzo! Aleksandra_Wilma: Co odpowiada Pani na pytania typu: "Ile ma Pani lat?" Joanna Pietrońska: Na razie mówię prawde! dziurka: czy jest pani rozpoznawana Joanna Pietrońska: Tak. Domino: jest pani mężatką, czy panną? Joanna Pietrońska: Mężatką, od soboty! Agnieszka: Kim jest pani narzeczony - Kuba Szydłowski? Joanna Pietrońska: Mój od soboty mąż, Jakub Szydłowski, jest aktorem teatru Roma i tam też można go zobaczyć. Domino: moje gratulacje ( ech, szkoda!) Joanna Pietrońska: Dziękuję bardzo. berni: Jeśli Pani mąż gra w Romie to napewno dobrze tańczy. A Pani? Joanna Pietrońska: Też! karolina: Czy spotyka się Pani z aktorami/aktorkami z planu? Joanna Pietrońska: Czasami zdarza mi się. storyteller: Czy jest Pani samoukiem czy skończyła Pani szkołę aktorską? Joanna Pietrońska: Skończyłam studia aktorskie. Richel171: Co najbardziej Pania pociąga w aktorstwie?? Joanna Pietrońska: To, że można się przeistoczyć w różne role. Richel171: Czy od zawsze chciałabyć Pani aktorką czy to przyszło z czasem? Joanna Pietrońska: Od zawsze! karolina: Czy ma Pani rodzeństwo? Joanna Pietrońska: Mam młodszego brata. Aleksandra_Wilma: Jakie psoty zdarzało się Pani robić w dzieciństwie? Joanna Pietrońska: Uwielbiałam wchodzić razem z bratem na wysoką szafę i tam sobie siedzieć, nad czym ubolewała nasza babcia, bo nie sposób było nas z tej szafy ściągnąć. sarnsa: Witam bardzo serdecznie Panią:),bardzo podoba mi się grana przez Panią postać Hańki:)Mam pytanie: znajdziecie dla Mamci partnera?? Joanna Pietrońska: To pytanie do scenarzystów. Agnieszka: czy to prawda, że spodziewa się pani dziecka? Joanna Pietrońska: Tak. karolina: Czy to będzie chłopiec czy dziewczynka?jeśli można wiedzieć! Joanna Pietrońska: Chłopiec. Aleksandra_Wilma: Jakie imię planuje Pani dac swojemu dziecku? Joanna Pietrońska: Jasiu. Richel171: Największy Pani życiowy sukces? Joanna Pietrońska: To, że będę mamą. Aleksandra_Wilma: Co robi pani aby się zrelaksowac po dniu ciężkiej pracy? Joanna Pietrońska: Idę do kina. Richel171: Czy zdarzył się taki moment ze chciała Pani skończyć z aktorstwem, powiedzieć "dość"?? Joanna Pietrońska: Jak narazie jeszcze nie. podlesnik: Co w wolnych chwilach robi Joanna Pietrońska? Joanna Pietrońska: Chodzę do kina, kiedyś chodziłam na aerobik - teraz już nie i czytam sobie... dziurka: kogo pani lubi z plebani najbardziej Joanna Pietrońska: Józka - Radka Popłonikowskiego. b: Gdyby Pani mogła sama napisać dla siebie scenę - co by się w niej wydarzyło? Joanna Pietrońska: Wolę, jak rolę piszą mi jednak scenarzyści. berni: Czy chciała by Pani zagrać postać skrajnie odmienną, np. narkomanki, dziewczyny gangstera, albo po prostu kogoś złego? Joanna Pietrońska: Bardzo! karolina: Co by Pani zrobiła z szansą zagrania w Na dobre i na złe lub M jak miłość? Joanna Pietrońska: Jak dostanę taką propozycję, to jak najbardziej. Domino: mam nadzieję, że gdy urodzi się Jasiu, zobaczymy go w plebanii, niech pani poprosi kogo trzeba Joanna Pietrońska: Dobrze, poproszę! :-) Richel171: Czy odczuwa czasem Pani treme?? Joanna Pietrońska: Bardzo często. Richel171: Jaka jest Pani ulubiona muzyka/wykonawca?? Joanna Pietrońska: Słucham przeróżnej muzyki. Najbardziej lubię Arethę Franklin. Agnieszka: Jaka jest pani ulubiona książka? Joanna Pietrońska: "Sto lat samotności" Marqueza. b: Ma Pani jakiś film, do którego Pani wraca i wraca? Joanna Pietrońska: "Dziewczyny do wzięcia" to mój ulubiony film podlesnik: A woli Pani filmy polskie czy achmerykańskie? Joanna Pietrońska: Lubię dobre kino. b: Czy reżyser pozwala Pani czasem przerabiać dialogi w scenariuszu? Joanna Pietrońska: Tak, czasami. Agnieszka: gdzie pani mieszka na stałe? a gdzie nagrywana jest Plebania? Joanna Pietrońska: W Warszawie mieszkam i w Warszawie pracuję na planie "Plebanii". Daga: Czy ma Pani ulubioną aktorkę czy aktora ? Joanna Pietrońska: Julien Moore! Agnieszka: Czy śpiewa pani wieczorem do snu? :) Joanna Pietrońska: Tak, podśpiewuję sobie czasem! Aleksandra_Wilma: Słyszałą Pani kiedyś legendę o papieżycy o tym samym imieniu co Pani - Joannie, która oszukałą wzsystkich męskim przebraniem, zostałą Papieżem i zaszła w ciążę? Joanna Pietrońska: Coś słyszałam, ale nie znam szczegółów. Richel171: Posiada Pani jakies zwierzęta? Joanna Pietrońska: Moja mama ma psa we Wrocławiu. Bardzo ją kocham i szkoda, że nie jest ze mną na codzień! Agnieszka: Dalczego nie gra Pani z brzuszkiem w serialu? przecież Hania też jest w ciąży? Joanna Pietrońska: Bo odcinki kręcone są z wyprzedzeniem. Aleksandra_Wilma: Z kim Pani chętniej zjadłby kolację przy swiecach: z Januszem Traczem czy z księdzem Antonim Wójtowiczem? Joanna Pietrońska: Z księdzem. Agnieszka: Dlaczego tak rzadko całujecie sie z filmowym mężem? :) Joanna Pietrońska: Bo nie ma tego w didaskaliach (przypisach). Bardzo nad tym ubolewamy! :) Lak: Z kim na planie się pani koleguję Joanna Pietrońska: Z Radkiem Popłonikowskim. Z nim najwięcej spędzam czasu. Aleksandra_Wilma: Czy zdarzyło się tak, ze zapomniałą Pani tekstu przed samymi zdjęciami? Joanna Pietrońska: Czasami się tak zdarza, ale tylko na chwilę. Później, jak już reżyser nakrzyczy, to sobie przypominam! :-) oki: Czy ma Pani domek z ogródkiem czy mieszkanie w bloku? Joanna Pietrońska: Mam domek z ogródkiem. Aleksandra_Wilma: Gdzie najchętniej spędziłaby Pani wakacje? Joanna Pietrońska: Gdzieś w ciepłych krajach. Richel171: Jakie swoje cechy charakteru Pani sobie ceni, a jakie potępia?? Joanna Pietrońska: Jestem leniwa i tego bardzo nie lubię, ale mam dobre serce i jeśli mogę, to pomagam ludziom i to w sobie lubię. emu: Nina Andrycz powiedziała kiedyś, że aktorka powinna rodzić role a nie dzieci, co by jej pani odpowiedziała? Joanna Pietrońska: Najważniejsza w życiu jest rodzina. Aleksandra_Wilma: Kto jest Pani największym autorytetem? Joanna Pietrońska: Papież - Jan Paweł II. oki: Czy ma Pani własna stronę www???????????? Joanna Pietrońska: Nie. Richel171: Jak lubi Pani spędzać wolny czas?? Joanna Pietrońska: Lubię czytać, chodzić do kina, leniuchować! Domino: jest pani wierząca? Joanna Pietrońska: Tak, wierzę... emu: Przetrzymałaby pani taką teściową jak mamcia???? Joanna Pietrońska: Nieee! Nie wytrzymałabym ani minuty! :-) Agnieszka: Czy pani teściowa jest choć troszkę podobna do Mamci? :) Joanna Pietrońska: Ani trochę! Na szczęście!!! Aleksandra_Wilma: Z jakiego przedmiotu była Pani w szkole, krótko mówiąc ":nogą"? Joanna Pietrońska: Matematyka! :::-) oki: Ile chce miec Pani dzieci?-jesli mozna wiedziec Joanna Pietrońska: Na razie skupię się na jednym, a później czas pokaże. b: Czy lubi Pani prowadzić auto? Bo w Plebanii Pani chyba nie dają? Joanna Pietrońska: Umiem prowadzić samochód, ale nie mam prawa jazdy. Agnieszka: czy po urodzeniu dziecka postac Hanki zniknie z Plebanii? Joanna Pietrońska: Nic mi o tym nie wiadomo. Aleksandra_Wilma: Ma Pani ulubioną restaurację? Joanna Pietrońska: Jazz Bistro w Warszawie. Aleksandra_Wilma: Jakie zna pani metody na wywołanie płaczu na planie (czy dmuchawka jest nie unikniona)? Joanna Pietrońska: Najlepiej jest patrzeć w światło długo i nie ruszać oczami i przypomniec sobie jakieś smutne sytuacje. Wtedy płacz przychodzi sam... emu: Serialowa Hanka ma synka Adasia, trudno jest pracować z dziećmi na planie serialu?? Joanna Pietrońska: Trudno, bo dzieci szybko tracą koncentrację. Lak: Ile przewaznie trwaja zdięcia w serialu Plebania Joanna Pietrońska: Różnie: od paru minut do kilkunastu godzin dziennie. Lak: czy oglada pani m jak miłość Joanna Pietrońska: Czasami. Aleksandra_Wilma: Czy zagląda Pani na stronę internetową Plebanii (tę na której obecnie jesteśmy)? Joanna Pietrońska: Jak jestem we Wrocławiu u rodziców, to tak, bo w moim domu nie mam komputera. emu: a jak się pani wkupiła w łaski serialowego synka, cukierki, zabawka? Joanna Pietrońska: Dobre słowo! Aleksandra_Wilma: Gdyby nie została Pani aktorką, to... Joanna Pietrońska: Byłabym może tancerką. Zygmunt: Co robi Pani poza grą na planie? Joanna Pietrońska: Teraz nic - dużo odpoczywam. Aleksandra_Wilma: Czy dostrzega Pani w sobie podobieństwo do jakiejś bohaterki ksiązkowej? Jeśli tak - dlaczego? Joanna Pietrońska: To trudne pytanie, musiałabym się nieco dłużej zastanowić, a chyba nie mamy tyle czasu... Richel171: Gdyby istaniała mozliwośc zmiany ról w która postac w Plebani by sie Pani najchętniej wcieliła?? Joanna Pietrońska: W policjanta Józka, bo jest zabawny! Aleksandra_Wilma: Czy ma Pani swoje miejsce, o którym nikt nie wie, a czuje się Pani w nim wyśmienicie? Joanna Pietrońska: To jest mój dom! oki: jaka jest PANI ulubiona kuchnia?????????// Joanna Pietrońska: Włoska! Agnieszka: Była pani nieśmiałą dziewczynką czy raczej przebojową? Joanna Pietrońska: Raczej przebojową! karolina_michalska: Czy jeździła Pani konno? Joanna Pietrońska: Tak. Bardzo mnie to odstresowywało. Niestety, teraz nie mogę już jeździć konno. emu: Ma pani jakąś potrawę - danie popisowe dla gości? Joanna Pietrońska: Bardzo lubię różnego rodzaju makarony i wychodzą mi bardzo dobrze! Zygmunt: W jakiej reklamie chciałaby Pani zagrać? Proszek do prania? Piwo? Smaochody? Joanna Pietrońska: Samochooody, zdecydowanie! Ja za kierownicą! A przede mna przepaść!... :-) A potem okazuje się, że to reklama DVD! :-))) A ja sobie siedzę na kanapie! Aleksandra_Wilma: Lubi Pani alkohol? Joanna Pietrońska: Alkohol jest dla ludzi, ale trzeba znać umiar. Czerwone winko jak najbardziej! oki: czy kolor Pani włosów jest naturalny?????????????// Joanna Pietrońska: Nie. Jestem szatynką i trochę przyciemniam włosy. Aleksandra_Wilma: Jakie zwierzęta Pani uwielbia, a jakich nie nawidzi? Joanna Pietrońska: Baaardzo lubię psy, a nie przepadam za gołębiami. Aleksandra_Wilma: Czy jest na planie serialu osoba, z któą Pani ciągle się kłóci? Joanna Pietrońska: Na planie panuje bardzo sympatyczna atmosfera i nie mam powodu do kłótni czy sprzeczek! Aleksandra_Wilma: Czy miała Pani kiedys scenariusz, który posiadał mnóstwo wyrazów "plączących język" Joanna Pietrońska: Oj taaak! Kiedyś była taka scena w "Plebanii" i po kolejnym dublu nie mogłam powiedzieć kwestii. Drugi reżyser musiał trzymać scenariusz poza kadrem, a ja przeczytałam po prostu to, co było napisane: "Starczy tylko, że rzęsami zatrzepoczesz..." emu: Czy bardzo was charakteryzatorka przebiera do serialu, czy nosi pani swoje ubrania? Joanna Pietrońska: Jesteśmy przebierani. Prywatnie ubieram się w zupełnie innym stylu. Lak: Czybyła taka scena w serialu Plebania z która Pani miała duże problemy do zagrania????? Joanna Pietrońska: Była taka scena, gdy leżałam w szpitalu w gipsie. Po kilku godzinach leżenia w nim było mi bardzo niewygodnie. Aleksandra_Wilma: Czy lubi Pani mocny makijaż? Joanna Pietrońska: Generalnie mało się maluję, a jeśli już, to bardzo dyskretnie. najbardziej odpowiada mi naturalny makijaż. b: Czy po emisji dostaje Pani dużo telefonów od znajomych i rodzinki? Joanna Pietrońska: Teraz już nie, bo już się przyzwyczaili, że gram w serialu. Na początku rzeczywiście dzwonili do mnie. emu: Czy rodziny wielodzietne takie jak Tośka kochają się bardziej? Jak je pani ocenia? Joanna Pietrońska: Sama mam tylko jednego brata, więc trudno mi to ocenić. Agnieszka: Jak pani wspomina pracę z filmowym ojcem, Tośkiem, czyli Panem Rogalskim? Joanna Pietrońska: Uważam, że to bardzo dobry aktor i można się od niego nauczyć wielu cennych rzeczy. Bardzo dobrze mi się z nim gra. Lak: o jakiej pani roli marzy???????? Joanna Pietrońska: O roli kostiumowej. b: Czy bez wahania zgodziła się Pani grać w serialu?(no wie Pani - zaszufladowywanie itd) Joanna Pietrońska: Bez wahania. W Polsce nie kręci się teraz zbyt wielu filmów, więc na początku drogi zawodowej nie należy odrzucać takich propozycji. Lak: Ile razy w miesiacu jest nagrywana Plebania Joanna Pietrońska: Codziennie, opócz niedziel, ale ja nie zawsze biorę udział w zdjęciach. emu: Na co wydała pani swoje pierwsze zarobione w serialu pieniądze? Joanna Pietrońska: Na buty i może jeszcze parę rzeczy... Aleksandra_Wilma: Czy ma Pani drugie imię? Jesli tak, to jakie? Joanna Pietrońska: Ewa. mc: z jakim wyprzedzeniem czasowym jest nagrywana Plebania? Joanna Pietrońska: Niecały miesiąc. emu: Sądzi pani, że aktorka musi bywać w modnych miejscach, by ją potem pokazywały na zdjęciach rózne pisma kobiece? Joanna Pietrońska: Nie wiem, nie lubię bankietów. Wolałabym być raczej znana z ekranu niż z brukowców. Lak: Jakie jest Pani Motto życiowe??????? Joanna Pietrońska: Miłość zawsze wraca do ciebie! Agnieszka: Czy miała Pani chociaż jedną sceną z Traczem? Jakoś nie mogę sobie przypomnieć waszego spotkania :) Joanna Pietrońska: Ja też nie! Chyba spotkaliśmy się kilka lat temu. Aleksandra_Wilma: Co odpowie Pani swojemu dziecku, gdy zapyta Panią "skąd sie biorą dzieci?" Joanna Pietrońska: Na pewno kupię sobie jakąś mądrą książkę. Mam jeszcze trochę czasu, żeby się zastanowić. Pewnie jakoś delikatnie będę chciała mu powiedzieć, jak to jest naprawdę. emu: Mieszkanie mamci nagrywane jest w studio filmowym czy to autentyczne mieszkanie? Joanna Pietrońska: Jest nagrywane w studiu filmowym. Domino: gdyby pani mogła , zmieniła by pani coś w plebanijnej Hance? Joanna Pietrońska: Polubiłam ją taką, jaka jest. Zmienia się tak samo, jak każdy z nas. Richel171: Czy jest Pani ryzykantka czy raczej spokojnym duchem?? Joanna Pietrońska: Na dzień dzisiejszy jestem zdecydowanie spokojnym duchem. Przed ciążą bywało różnie! podlesnik: myślała pani kiedyś o reżyserowniu? Joanna Pietrońska: Nie, nigdy. Wolę grać! moderator: Dyskusja zbliża się do końca, prosimy o ostatnie pytania. berni: A wierzy Pani w przesądy na planie? Joanna Pietrońska: Zawsze przydeptuję tekst, jeśli upadnie na podłogę. Lak: Jakie języki obce pani umie???? Joanna Pietrońska: Angielski. Aleksandra_Wilma: Czy zechciałaby Pani jeszce raz znaleźć sie tu na czacie? Joanna Pietrońska: Tak, było bardzo sympatycznie. zygmunt: CO chciałaby PAni przekazać młodym aktorom? Jakies dobre rady? Joanna Pietrońska: Jeśli chcą wykonywać ten zawód, to muszą bardzo wierzyć w siebie i nie czekać z założonymi rękami! Trzeba pomagać swojemu szczęściu! emu: Proszę opowiedzieć kiedyś dziecku, jak grało w serialu i ze miało już swoich fanów Joanna Pietrońska: Bardzo dziękuję! Jasiu jest bardzo wzruszony! Aleksandra_Wilma: Dziękujemy bardzo, że zechciała Pani poświęcić tę godzinę na czat z nami. Życzymy Pani szczęścia nie tylko w życiu prywatnym, ale także w karierze i oczywiście szczęśliwego rozwiązania. Pozdrowienia :-) Joanna Pietrońska: Dziękuję bardzo! Pozdrawiam wszystkich gorąco! moderator: Czat z Joanną Pietrońską dobiegł końca. Dziękujemy za rozmowę. ** kończy się dyskusja moderowana
moderował: stansfield
|