RADOŚĆ IWONY, TRAGEDIA RAFAŁA
(Fakt TV Nr 32 (356) - 12-18.08.2010)
W "Plebanii" wielkie wydarzenie - ślub Iwony i Mateusza! Ale jak to w serialu bywa, radosne chwile przeplatają się z tymi dramatycznymi.
Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia w Warszawie. Ekipa techniczna, plebani ma mnóstwo pracy, by na czas przygotować sprzęt do kolejnego ujęcia. Szyny, po których jeździ kamera, ustawione są wzdłuż całego kościoła, by jak najlepiej sfilmować scenę wejścia do kościoła młodej pary. Ślub bierze córka kościelnego Iwona (Karolina Nolbrzak) i Mateusz (Michał Sieczkowski), wnuk Józefiny (Katarzyna Łaniewska).
Aktorzy czekają już u progu kościoła, a reżyser udziela im ostatnich wskazówek. - Pamiętajcie, żeby spojrzeć na siebie. Potem rozejrzyjcie się raz w jedną, raz w druga stronę - mówi reżyser Jerzy Łukaszewicz. Ostatnie poprawki fryzury oraz sukni panny młodej, szybka powtórka tekstu i komenda "akcja". Ślubu udziela im nie kto inny, tylko ksiądz Antoni Wójtowicz (Włodzimierz Matuszak). - Bardzo się z tego cieszę, że to właśnie ja połączę węzłem małżeńskim Iwonę i Mateusza. Nie mam tremy, co więcej, jestem wprawiony, bo jako serialowy proboszcz udzieliłem już kilkunastu ślubów - śmieje się Włodzimierz Matuszak, który tym razem przywdział odświętny strój. - Przyzwyczaiłem się do sutanny, w końcu kręcimy już 11 sezon "Plebanii". Zresztą aktorowi kostium nie może przeszkadzać w pracy. Kiedy zaczynałem moją przygodę z tym serialem, kilka dni spędziłem w Krasiczynie, gdzie pod okiem proboszcza mogłem poobserwować parafialne życie od kulis i oswoić się z moją rolą - mówi nam Włodzimierz Matuszak. By scena ślubu wypadła jak najbardziej wiarygodnie, nie mogło zabraknąć zaproszonych na uroczystość gości. Kościół zaludniło ponad 30 statystów. W centrum uwagi była jednak przede wszystkim młoda para. - To mój pierwszy serialowy ślub. Jest bardzo miło, przyjemnie, w sumie bez stresu, myślę, że bywają trudniejsze sceny do odegrania, niż ta, którą obecnie kręcimy. Przyznaję, że w sukni ślubnej czuję się fantastycznie - mówi nam Karolina Nolbrzak. - Kostium, kościół, ten cały sztafaż na pewno ułatwiają wejście w rolę. Możemy jeszcze zdradzić widzom, że pojedziemy we wspaniałą podróż poślubną, do Egiptu - dodaje Michał Sieczkowski. Niestety, radosne chwile przeplotą się z dramatycznymi w trakcie ślubu weselnicy dowiedzą się o tragicznym wypadku samochodowym Rafała i Kasi, siostrzenicy księdza Antoniego. Rozmawiała: Izabela Orlicz
POPŁYNĄ ŁZY RADOŚCI I ...SMUTKU
(Świat Seriali Nr 17 16.08.2010) W "Plebanii" po raz kolejny zabiją weselne dzwony. Tym razem na ślubnym kobiercu staną Iwona i Mateusz. - Mój bohater ujmie Iwonę cierpliwością i konsekwencją - twierdzi Michał Sieczkowski. - Podkochiwał się w niej już w czasach liceum. Przeczekał wszystkich mężczyzn kręcących się wokół niej, uparł się, że ją zdobędzie, i się udało. Mateusz udowodni Iwonie, że jest dla niego ważna i że dostrzega w niej piękno, którego nie zauważyli jej poprzedni partnerzy. - Moja bohaterka będzie miała szansę stworzyć wreszcie normalny dom - mówi Karolina Nolbrzak. - Otworzy się przed nią nowa, lepsza perspektywa na życie. Wiążąc się z Iwoną, Mateusz stanie się ojcem dla jej sześcioletniej córki Ewy (Weronika Kosobudzka) - Ewa to fantastyczne dziecko - podkreśla Michał Słeczkowski. - Mój bohater od razu złapał z nią fajny kontakt. Mam jednak nadzieję, że Iwona i Mateusz nie ograniczą się tylko do jednego potomka. Ślub w Hrubielowie Ślub odbędzie się w kościele w Hrubielowie, a udzieli go zaprzyjaźniony z zakochanymi proboszcz Antoni Wójtowicz (Włodzimierz Matuszak). Podczas mszy wesprze go ksiądz Heniek Grzyb (Adrian Perdjon). Młodych do ołtarza zaprowadzi Ewunia, ubrana odświętnie w białą sukienkę. Na uroczystości obecna będzie najbliższa rodzina i przyjaciele. Wśród nich znajdą się: ojciec Iwony - kościelny Marian (Andrzej Chichłowski), Piotr (Wojciech Dąbrowski) i Barbara (Sylwia Wysocka) Wojciechowscy, babcia Józia (Katarzyna Łaniewska) i Krystyna (Bernadetta Machała-Krzemińska). Wiki (Agnieszka Włodarczyk) pojawi się w roli fotografki, która udokumentuje najważniejsze momenty podczas ślubu. -Józefina będzie tego dnia szczęśliwa - opowiada Katarzyna Łaniewska. - Długo kibicowała wnuczkowi, widząc, że stara się o serce Iwony. Co prawda, swego czasu zastanawiała się, czy córka kościelnego będzie odpowiednią partią dla Mateusza, ale ostatecznie przekonała ją Ewa, z którą babcia Józia szybko nawiązała kontakt i pokochała jak własne dziecko. Także rodzice młodych będą z dumą przyglądali się swoim dzieciom, jak rozpoczynają nowy rozdział w życiu. - Piotr bardzo się ucieszy ze szczęścia syna oraz z tego, że weźmie sobie za żonę tak piękną kobietę - mówi Wojciech Dąbrowski. Z nutką szaleństwa Na twarzach państwa młodych będzie malowała się wielka radość. - Choć już raz stanąłem na ślubnym kobiercu w filmie, to rano, w dniu, w którym kręciliśmy sceny ślubu, czułem stres - zdradza Michał Sieczkowski. - Może to urok panny młodej tak na mnie podziałał? Przyszli małżonkowie będą wyglądali w tak ważnym dla nich dniu dosyć skromnie, ale też z nutką szaleństwa. - Wybór sukni ślubnej nie należał do mnie - wyjaśnia Karolina Nolbrzak. - Wybrały ją za mnie dziewczyny od kostiumów. Suknia została specjalnie zakupiona na tę okazję. - Miałyśmy mnóstwo pomysłów. Ostatecznie zdecydowałyśmy się na skromną, atłasową kreację - mówi kostiumolog Elżbieta Kuśnierz. - Mając na względzie odważny charakter Iwony, lekko ją przerobiłyśmy - powlokłyśmy koronką. W ten sposób suknia stała się mniej klasyczna i bardziej strojna. Wzorowałyśmy się na ubiorze szwedzkiej księżniczki, która niedawno także brała ślub. We włosy serialowa Iwona wepnie tiulowy welon oraz kilka kwiatów. Jak zdradza Elżbieta Kuśnierz, Karolina Nolbrzak jest wdzięczną aktorką do ubierania. - To wyjątkowo zgrabna osoba - zauważa. - Wszystko leży na niej idealnie. Przerobienie i dopasowanie sukni zajęło nam dwa dni. Jeszcze krócej trwało ubranie pana młodego. Na ślubie wystąpi w garniturze, zakupionym w Zarze, który już raz kiedyś miał na sobie. Do tego założy koszulę o żywym odcieniu i różowy krawat - idealnie pasujący do kwiatów na głowie panny młodej. Rozmawiał/a: a.im.
|