Plebania
Strona główna Różności Wywiady Ewa Kuryło

Sonda

Jak długo chciałbyś/chciałabyś oglądać Plebanię?

 

Ewa Kuryło

Ewa KuryłoŚWIETNIE LEPIĘ PIEROGI

(Tele Tydzień Nr 5 - 31.01.2005)

Uważa, że kariera i ten cały hałas, który się z tym wiąże, nie jest jej potrzebny, gubi się w tym. Sława, popularność i autografy bardzo ją peszą.

 

A może Ty jesteś po prostu złym materiałem na aktorkę?
Wydaje mi się, że jestem złym materiałem na osobę publiczną.

Był taki czas, kiedy przestałaś wierzyć w aktorstwo?
W aktorstwo nigdy. Zaczęłam tracić wiarę w możliwość jego wykonywania. Dlatego szukałam sobie miejsca w innych zawodach. Jestem dyplomowaną księgową, specjalistą od reklamy multimedialnej, byłam producentem wydawnictw na nośnikach elektronicznych, mam dyplom logopedy klinicznego na UW. Miałam już nawet pracować w szpitalu i otworzyć swój gabinet, aż tu nagle...

Wróciłaś i karierę robisz po przysłowiowej trzydziestce.
Oj, tak, po trzydziestce i to ładnych parę lat.

Los się do Ciebie uśmiechnął?
Chyba wydarzyło się coś więcej. To coś jak sen aktora, jestem dowodem na to, że nie należy tracić nadziei, bo los jest nieobliczalny i płata nie tylko przykre figle, daje też główną wygraną.

Czy scenarzyści pisząc rolę Haliny do "Plebani!" mogą Cię jeszcze czymś zaskoczyć w jej zachowaniu czy reakcjach?
Myślę, że zaskakujemy się wzajemnie, to jest niesamowite i piękne. Kiedy poznajemy się coraz lepiej, czerpiemy z siebie. Halinka to typowa matka Polka. Uwikłana w codzienne problemy, nie żąda od życia za dużo. Tylko miłości i spokoju. Na dodatek zawsze jest uśmiechnięta i gotowa wiele poświęcić dla dobra rodziny.

Twoja bohaterka piecze ciasto, lepi pierogi i jest prawdziwÄ… gospodyniÄ…. A jak jest z TobÄ…?

Niestety, w życiu rządy w kuchni przejął mój mąż (Piotr Pręgowski, znany m.in. z serialu "Camera Cafe"). Sama owszem, gotuję, ale nie porównuję się z nim, który w kuchni potrafi być artystą. Najczęściej piekę ciasta, a także lepię pierogi z mąki pszennej i razowej (śmiech). Ostatnio odniosłam wielki sukces, moje pierogi były hitem świątecznego stołu, wszyscy prosili o dokładkę. Kto wie, może wprowadzę na rynek pierogi "Halinka" (śmiech).

Zdrowo się odżywiasz?
Nie pytaj o to przy moim mężu.

Dlaczego?
Bo on powie, że nie. On uważa, że las i łąka mogą zawsze wyżywić człowieka. Jest specjalistą od pichcenia oryginalnych i bardzo zdrowych, według niego, potraw.

Lubisz prace domowe?
Nie przepadam. Jeśli zaczynam sprzątać to tak, że wszystkich ustawiam po kątach, ale generalnie cenię sobie artystyczny nieład. Jak zaczynam czytać książki to od razu kilka naraz.

Mieszkacie z dala od miasta...
Niezupełnie. Mieszkamy w centrum Warszawy na 16 piętrze, a część czasu spędzamy na wsi pod Warszawą, gdzie co kilometr czy dwa jest chałupa.

A gdzie siÄ™ lepiej czujesz?
Potrzebuję jednego i drugiego. Nie zrezygnuję ani z Warszawy, ani z wiejskiej chałupy. Tydzień spędzam w stolicy, a tydzień na wsi, tak na zmianę. Cóż, kobieta zmienną jest...

Po czterech latach w serialu "Plebania" stałaś się popularna?
I to nawet bardzo. Czasami się peszę, ale jestem otwarta na ludzi. Cieszę się, że gram taką normalną osobę.

Rozmawiała Paulina Pawlak

wróc