Ksiądz Antoni Wójtowicz
(Włodzimierz Matuszak)
Urodził się w 1944 roku w Przemyślu. Ojciec zmarł w 1963 roku, po powrocie z obozu pracy w Kazachstanie. W ciężkich chwilach matkę wspierał brat ojca, ks Bernard, który był dla chłopca ogromnym autorytetem. Antoni, zakochany w szkole średniej w Lenie, bez wielkiego przekonania wstąpił do seminarium. Zamierzał studiować na Politechnice. Z czasem przekonał się, że kapłaństwo dla innych i służba Bogu są silniejsze od miłości do Leny. Zrezygnował także z Politechniki. Ukończył Wyższe Seminarium Duchowne. Przez kilkanaście lat piastował posadę wikariusza w wiejskich kościołach. Kiedy stryj ks Bernard przeszedł na emeryturę, Antoni przejął po nim probostwo w tulczyńskiej parafii, zatrzymując na plebanii Józefinę z rodziną. Proboszcz Wójtowicz cieszy się wśród większości parafian dużym autorytetem. Przychodzą do niego nie tylko ze swoimi problemami, ale także po prostu porozmawiać. Mobilizuje ich do wszelkiej aktywności, zachęca do poprawiania standardu życia, nierzadko wspiera finansowo. Z dystansem i poczuciem humoru odnosi się do ludzkich słabostek. Energiczny i przedsiębiorczy, prowadzi rozległą działalność gospodarczą. Jest otwarty na wiarę innych. Cierpliwy, wierzy, że Boże młyny mielą powoli.
Ksiądz Adam Potoczny
(Bogdan Brzyski)
Urodził się w 1970 roku. Pochodzi z Grudziądza. Od dziecka krnąbrny i uparty, szybko zaczął aktywnie działać w różnych organizacjach kościelnych. Największą satysfakcję sprawiała mu pomoc biednym i zagubionym ludziom. W 1989 roku, wbrew woli rodziców, wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego. Studiował tam teologię i filozofię, którą ukończył z wyróżnieniem. W 1995 roku otrzymał święcenia kapłańskie i rozpoczął pracę duszpasterską w praskiej parafii wśród tzw. trudnej młodzieży. Praca ta była sensem jego życia. Niestety, po nieudanej ucieczce z poprawczaka kilku jego podopiecznych, zakończonej interwencją policji, Adam został przeniesiony do parafii w Tulczynie. Początkowo nie mógł odnaleźć się w tej prowincjonalnej miejscowości, czuł się bezużyteczny i niespełniony jako duszpasterz. Z czasem przekonał się, że tutaj także może pomóc ludziom i jest im potrzebny. Po chorobie proboszcza ze Starej Wiosny, przejął jego obowiązki. Impulsywny, zapalczywy, szybko podejmuje decyzje. Swoim ciepłem i wrażliwością wzbudza sympatię i zaufanie.
Ksiądz Artur Górecki
(Marcin Piętowski)
Urodził się w 1975 roku. Początkowo służba kościelna drogę była dla niego tylko drogą do kariery i zapewnienia sobie wysokiego standardu życia. Dlatego też swój pobyt w Tulczynie traktował jak zesłanie. Z lekceważeniem i pogardą odnosił się do jego mieszkańców, ich prostego i skromnego życia. Już od pierwszych dni wchodził w konflikt z proboszczem i plebanijną rodziną. Nie odpowiadały mu mało komfortowe i nienowoczesne warunki mieszkania i pracy na plebanii . Miał wygórowane ambicje i wymagania, co nie przysparzało mu sympatii i akceptacji. Chęć posiadania za wszelką cenę własnego probostwa prowadziła do podejrzanych interesów z Traczem. Na szczęście sumienie w porę powstrzymuje Artura przed moralnym upadkiem. Znajomość z Martą skłoniło do refleksji nad sobą i swoim życiem. Na polecenie biskupa Artur wyjechał z Tulczyna. Jest misjonarzem w Londynie.
Ksiądz Antoni Król
(Marcin Janos Krawczyk)
Antek urodził się w 1976 roku i mimo swoich dwudziestu paru lat sprawia wrażenie dużego dziecka. Wesoły i uśmiechnięty, z entuzjazmem graniczącym niekiedy z naiwnością, zapala się do wszelkich zadań. Nie ma dla niego rzeczy niemożliwych, wierzy, że z każdej sytuacji można znaleźć wyjście. Jest pełen pomysłów, często nieprzemyślanych, które najchętniej realizowałby od razu, nie zastanawiając się nad konsekwencjami. Jego pojawienie się na plebanii wprowadziło niemały zamęt w życiu jej mieszkańców. Antek jest trochę narwany. Działa, zanim pomyśli. Trudno za nim nadążyć. Fascynują go różne nowinki techniczne. Za wszelką cenę stara się unowocześnić plebanię i wprowadza na nią komputer. Początkowo spotyka się to ze sceptycyzmem, zwłaszcza ze strony proboszcza, ale z czasem sytuacja zmienia się. Ksiądz Antek jest bardzo pogodnym i wesołym człowiekiem, mimo że los nie oszczędzał go. Wychowywała go babcia, bo matka nie stroniła od alkoholu. Antek jak koszmar wspomina libacje pijanej matki, jej ciągłe alkoholowe zamroczenie. Zresztą matka nie interesowała się nim. Bez wyrzutów sumienia zostawiła go babci. Jednak niedawno wróciła do niego, mieszka na plebanii i poddała się leczeniu. Obydwoje próbują zbliżyć się do siebie i zacząć wspólne życie od nowa.
Józefina Lasek - Gospodyni
(Katarzyna Łaniewska)
Urodziła się w 1934 roku. Była żoną milicjanta - komendanta tulczyńskiego posterunku MO, który zginął w tajemniczych okolicznościach. Józefina została sama z dwójką dzieci, bez środków do życia. Wtedy pomocną dłoń wyciągnął ówczesny proboszcz Bernard Wójtowicz i przygarnął rodzinę na plebanię, która stała się ich domem. Józefina została gospodynią proboszcza i od początku bardzo poważnie traktowała powierzone jej zadanie. Kiedy na plebanii pojawił się ksiądz Antoni, bez wahania zaakceptował obecność "rodziny" starego proboszcza. Bardzo ceni i szanuje doświadczenie i życiową mądrość babci Józi, jej pracowitość i oddanie. Józefina jest "dobrym duchem" plebanii. Zawsze wysłucha, doradzi, doda otuchy. Ma wielką umiejętność obracania wszystkiego w żart. Często śmieje się z siebie i innych, ale robi to życzliwie. Rodzina jest dla niej najwyższą wartością. Bardzo przeżywa wszystkie jej problemy i wspiera w trudnych chwilach. A takich chwil nie brakuje... Problemy z Karoliną, kryzys w małżeństwie Haliny i Zbyszka, Basi i Piotra... Najtrudniejsze jednak było przyznanie się, że Halina nie jest jej rodzoną córką. Pięćdziesiąt lat Józefina żyła sama z tą tajemnicą. Teraz jej więź z Haliną jest jeszcze silniejsza.
Halina Sroka
(Ewa Kuryło)
Urodziła się w 1956 roku. Po ukończeniu szkoły średniej rozpoczęła pracę w Zespole Administracji Szkół. Na jednej z miejscowych potańcówek poznała Zbyszka i szybko stanęła na ślubnym kobiercu. Nikt z rodziny nie był zadowolony z tego wyboru. Zbyszek potrafił się jednak odnaleźć w roli męża. Niedługo po ślubie Halinka urodziła synka, niestety, dziecko niespodziewanie poważnie zachorowało i zmarło. Halina po raz drugi zaszła w ciążę i urodziła córeczkę, Ewę. Początkowo rodzina mieszkała w służbowym mieszkaniu. Halina pracowała w Gminnym Zespole Administracji Szkół. Po reformie????? Zespół zlikwidowano wraz z etatami. Od tego czasu Halina była bezrobotna. Pomagała matce w prowadzeniu gospodarstwa na plebanii. To zajęcie nie przynosiło jej większej satysfakcji i radości, przeciwnie, coraz większe niezadowolenie i rosnący pesymizm. Frustrację pogłębiało niezbyt udane małżeństwo. Zbyszek często upijał się, nie spełniał jej oczekiwań. Halina często żyła marzeniami o lepszej przyszłości. I marzenia zaczęły się powoli spełniać. Halina pracuje w gminie, przeprowadziła się z mężem do własnego domu na Wygodzie. Ostatnio przeżyła ogromny wstrząs. Dowiedziała się, że jej prawdziwa matka, z którą ojciec miał krótki romans, wyrzekła się jej i wyemigrowała do Australii. Teraz umiera i chciałaby przed śmiercią poznać córkę. Halina, targana różnymi uczuciami, podejmuje chyba najtrudniejszą decyzję w swoim życiu i leci do Australii... Tam spotyka się ze swoją matką, ale po jej śmierci nie wraca do Polski. Powoli zaczyna zapuszczać korzenie na obcym kontynencie, wśród nowej rodziny, a w Tulczynie zostaje samotny Zbyszek....
Zbyszek Sroka
(Stanisław Górka)
Zbigniew urodził się w 1958 roku. Jest jeszcze w miarę przystojny, chociaż życie wycisnęło piętno na jego twarzy. W młodości słynął ze swojego szerokiego uśmiechu i równie szerokiego gestu. Nie miał na wsi zbyt dobrej opinii. Po ukończeniu zawodówki rozpoczął pracę w miejscowych zakładach meblowych. W ????? miejscowy bogacz, Janusz Tracz, wykupił zakłady i służbowe mieszkania, część z nich zmodyfikował, część sprzedał. Zbyszek nie miał szczęścia, został bez pracy i mieszkania. W tej sytuacji ksiądz przygarnął go na plebanię i zaproponował Zbyszkowi posadę kościelnego. Było to rozwiązanie korzystne dla obydwu. Mąż Haliny miał pracę, a ksiądz był wolny od zarzutu, że na plebanii zajmują miejsce "darmozjady". Zbyszek lubił swoją pracę, ale jego entuzjazmu nie podzielała Halina. Zarzucała mu życiowy minimalizm i brak aspiracji. Ich małżeństwo dotknął głęboki kryzys, ale na szczęście powoli z niego wychodzą. Los zaczyna im sprzyjać. Mają z Halinką własny dom, Zbyszek prowadzi w nim świetlicę dla dzieci. Jednak ten krótki spokój zostaje szybko zburzony. Halina dowiaduje się, że jej prawdziwa matka mieszka w Australii, jest umierająca. Na jej prośbę, Halina leci do niej... bez biletu powrotnego... Poznaje swoją nową rodzinę, a Zbyszek zostaje "słomianym wdowcem"...
Janusz Tracz
(Dariusz Kowalski)
Janusz urodził się w 1969 roku w Tulczynie. Od dziecka sprawiał kłopoty wychowawcze. Krnąbrny i zbuntowany, nie mógł znaleźć wspólnego języka z surowym i wymagającym ojcem. Nie uznawał kompromisów i chodził swoimi ścieżkami. Stworzył własne "reguły gry" i nie zamierza z nich rezygnować. Z dużą bezwzględnością prowadzi liczne, często podejrzane interesy, w biznesie nie uznaje sentymentów. A smak koniaku i zemsty jest dla niego prawdziwą rozkoszą. Wśród mieszkańców Tulczyna uchodzi za człowieka pozbawionego skrupułów, uosobienie zła. Również jego żona, Angelika, nie mogła dłużej znosić jego apodyktycznego i zimnego charakteru, odeszła od niego. Jej miejsce zajęła Konstancja, która urodziła mu syna Pawełka. Niestety, to małżeństwo także nie wytrzymało próby czasu. Konstancja trafiła do szpitala dla obłąkanych, gdzie popełniła samobójstwo. Bratem Tracza jest Osa.
Angelika Tracz
(Karolina Muszalak)
Urodziła się w 1972 roku w Hrubielowie. Jej rodzice byli prostymi i niezamożnymi ludźmi, Angelika nie chciała podzielić ich losu. Marzyła o lepszym życiu, za wszelką cenę starała się wyrwać z rodzinnego domu. Wykorzystała swój niewątpliwy atut - urodę- i wzięła udział w wyborach Miss Hrubielowa. Wygrała konkurs i jednocześnie zdobyła "księcia z bajki", męża. Obdarzona dużym temperamentem szybko zaczęła się nudzić w zbudowanej przez niego " złotej klatce". Pochłonięty interesami Janusz poświęcał jej coraz mniej czasu. Narastały między nimi różne konflikty, w końcu Angelika postanowił opiekować się chorym ojcem i opuściła Tracza.
Konstancja Rozwadowska
(Anna Samusionek)
Energiczna, trzydziestoletnia pani architekt, po rozpadzie swojego pierwszego małżeństwa postanowiła zatrzymać się w Tulczynie. Po krótkotrwałym pobycie na plebanii, zamieszkała u Tracza w zamian za remont domu. Ku zaskoczeniu właściciela zmieniła dom nie do poznania i... zaczęła zapuszczać w nim korzenie. Konstancję, kobietę przedsiębiorczą i z charakterem zaintrygował tajemniczy i cyniczny Janusz, który także z czasem dostrzegł jej atrakcyjność, błyskotliwość i inteligencję. Tylko jego serce pozostawało zimne... Konstancja z determinacją i kobiecą przebiegłością postanowiła o nie walczyć. I wydawało się, że szczęście jest blisko... przecież urodziła Januszowi syna, pobrali się... Niestety, Tracz, zawsze pełen podejrzeń, zaczął zamykać ją w złotej klatce, izolować od dziecka, znęcać się nad nią psychicznie, by w końcu wpędzić w chorobę psychiczną. Konstancja nie wytrzymała tego ciężaru, popełniła samobójstwo.
Osa
(Maciej Wilewski)
Osa, ponad trzydziestoletni mężczyzna, od lat był zaufanym sługą Tracza. Bezgranicznie mu oddany i wierny jak pies, ze ślepym posłuszeństwem wykonywał każde jego polecenie. Sprawiał wrażenie sterowanego robota, niezdolnego do samodzielnego myślenia. Zgodnie ze swoją maksymą, że "ja dla szefa wszystko...", przyjął nawet chrzest. To wydarzenie, wbrew oczekiwaniom Tracza, pozytywnie zmieniło Osę. Nie szef, ale Bóg stał się punktem odniesienia i najwyższym sędzią. Osa nauczył się mówić nie, a znajomość z Romusiem odsłoniła jego dobre serce. Osa jest sympatycznym i ciepłym mężczyzną. Dwa wydarzenia zmieniły ostatnio jego życie. Dowiedział się, że jest bratem Janusza, co zmieniło ich relacje i zakochał się ze wzajemnością w policjantce Joannie. Planują wspólną przyszłość.
Joanna Skiba
(Patrycja Szczepanowska)
Joanna, młodszy aspirant, mieszka w Tulczynie od niedawna. Jej pojawienie się wprowadziło pewien zamęt w dość leniwym życiu miejscowego posterunku. Ta młodziutka policjantka traktuje swój zawód jako misję. Chce służyć ludziom, "dusić zło w zarodku" - jak to sama wyznaje. Gdy miała siedem lat, do domu jej rodziców włamał się przestępca. To traumatyczne wspomnienie zaważyło na wyborze drogi życiowej. Joanna skończyła z wyróżnieniem szkołę w Szczytnie, szybko awansowała. Jest ambitna i uparta. Swój zawód traktuje bardzo serio, co w zderzeniu z "przestępstwami" tulczyńskiej prowincji wywołuje niekiedy uśmiech i zdziwienie. Służbistość i powaga w sposobie bycia Joanny przekładała się także na jej życie prywatne. Przekładała, bo jej słowa: "Policjant jest jak ksiądz. Musi żyć w celibacie... tylko służba..." są już nieaktualne. Pod zewnętrznym chłodem młodej policjantki, nieufnością do mężczyzn, kryje się ciepło, czułość, potrzeba kochania i bycia kochanym. Joanna znalazła swoją miłość - to Osa. Początkowo jej wróg, teraz mężczyzna na całe życie, wyzwolił w niej kobiecość i sprawił, że jej życie nie ogranicza się tylko do policyjnych paragrafów...
Barbara Wojciechowska
(Sylwia Wysocka)
Urodziła się w 1959 roku. Od dziecka marzyła o zawodzie lekarki i konsekwentnie do tego dążyła. Bardzo ambitna i pracowita, godzinami przesiadywała w ośrodku zdrowia i obserwowała pracę doktora Blumentala. Zawzięcie przygotowywała się do egzaminów wstępnych na studia medyczne. Konkurencja była tak duża, że Józefina po cichu powątpiewała w szanse córki. Jednak Basia sprawiła wszystkim ogromną niespodziankę - dostała się na wydział lekarski, a dzień, w którym doktor Blumental powiedział do niej "koleżanko" zalicza do jednego z najszczęśliwszych w swoim życiu. Na studiach poznała Piotra, pobrali się i wrócili do Tulczyna. W 1983 roku urodził im się syn, Mateusz, a pięć lat później córka, Karolina. Basia od początku pracowała w u boku dr Blumentala. Z pasją i ogromnym poświęceniem oddawała się swojej pracy. Razem z Piotrem byli chlubą Józefiny. Byli... ponieważ Barbara, jak wielu polskich lekarzy, wyjechała w celach zarobkowych na kontrakt do Anglii. Piotr nie czuje się najlepiej w roli opuszczonego męża. Ale jest nadzieja, że Basia niebawem wróci...
Piotr Wojciechowski
(Wojciech Dąbrowski)
Urodził się w 1959 roku w Hrubielowie. Po wprowadzeniu stanu wojennego został internowany za aktywną działalność w "Solidarności". Zwolniony, dzięki pomocy internowanego profesora, rozpoczął studia na wydziale historii KUL w Lublinie. To właśnie na studiach, podczas jednej z potańcówek w studenckim klubie poznał Barbarę. Pobrali się i wrócili do rodzinnej miejscowości Barbary. Początkowo Piotr był nauczycielem historii w miejscowej podstawówce, ale praca ta nie dawała mu wielkiej satysfakcji. Po przekształceniu MO w policję, znalazł się w jej szeregach. Został komendantem gminnego posterunku. Jego, niekiedy zbyt służbowy stosunek do pracy, łagodzą zrozumienie i tolerancja dla ludzkich wad i słabostek. Mieszkańcy Tulczyna darzą go sympatią i zaufaniem, a rodzina zawsze mogła na niego liczyć. Teraz, kiedy dzieci już dorosły i próbują żyć własnym życiem, a Basia jest w Londynie, Piotr czuje się samotny i nie zawsze potrafi sobie z tą samotnością poradzić...
Krystyna Cieplak
(Bernadeta Machała-Krzemińska)
Krystyna urodziła się w 1965 roku w Opatowie. Ojciec jej zmarł, gdy miała zaledwie kilka miesięcy. Matka Krystyny podejmowała się każdej pracy, aby utrzymać rodzinę, nie miała więc zbyt wiele czasu dla córki. Krystyna od najmłodszych lat była skrytą, nieśmiałą dziewczynką, bardziej dojrzałą od swoich rówieśniczek. Brat, dwadzieścia lat starszy, rzadko przyjeżdżał do domu. Po maturze Krystyna rozpoczęła studia na rusycystyce UMCS. Tam poznała swojego męża, dr Jana Cieplaka. Jan, nastawiony bardziej na karierę naukowo - polityczną niż na życie rodzinne, coraz rzadziej bywał w domu i nie był zadowolony z kontaktów żony z bratem - księdzem i. W międzyczasie Krystyna straciła pracę w lubelskim liceum. W 1996 roku urodziła córeczkę, Kasię. Fakt ten nie zmienił relacji między Krystyną a Janem. Po kilku ostrych kłótniach Krystyna odeszła od męża. Przyjechała do Tulczyna do brata i została tutaj, by rozpocząć "nowe życie". Prowadzi miejscową gospodę, co nie przynosi jej satysfakcji, przeciwnie, przygnębia i nie rokuje większych nadziei na przyszłość. Również życie prywatne pozostawia wiele do życzenia. Małżeństwo z Zenkiem Walencikiem i związek z Markiem rozpadły się. Krystyna nadal jest na rozstaju dróg i poszukuje swego miejsca w życiu...
Józek
(Radosław Popłonikowski)
Urodził się w 1976 roku. Jego energiczna i nieco egzaltowana matka starała się wychować go na szarmanckiego, czarującego dżentelmena. Józek jest bardzo związany z mamcią, jak ją pieszczotliwie nazywa, jednocześnie buntuje się przeciwko jej nadopiekuńczości i zbytniej dominacji. Nie chce być jej maminsynkiem i wbrew jej woli, poślubia Hankę. Tworzą bardzo sympatyczną, małżeńską parę, potwierdzając przy tym regułę, że przeciwieństwa się przyciągają. Józek jest ciepłym i wrażliwym mężczyzną. Stara się łagodnie rozwiązywać rodzinne konflikty, chyba że sytuacja jest bardzo napięta, wtedy "do akcji" wkracza Józek - policjant. Bardzo poważnie i z przejęciem traktuje swój zawód, co niekiedy prowadzi wręcz do komicznych sytuacji. Bo taki właściwie jest Józek - pogodny, zabawny, trochę niezaradny, życzliwy ludziom, nie sposób go nie lubić.
Hanka
(Joanna Pietrońska)
Urodziła się w 1982 roku jako najstarsza z rodzeństwa Tośków. Obecnie szczęśliwa żona Józka, nie cieszyła się wcześniej szacunkiem wśród Tulczynian. Krytykowali ją za liczne, luźne związki z mężczyznami, a ona sama nie dbała zbytnio o swoją reputację. Uczucie wrogości wzbudzał dodatkowo fakt posiadania nieślubnego dziecka. Nawet Tosiek początkowo nie chciał uznać wnuka. Presja otoczenia była tak wielka, że Hanka podrzuciła swojego synka na plebanię i uciekła z Tulczyna. Wróciła dopiero po interwencji ks. Adama. Hanka to dziewczyna z charakterem, silna i dumna. Walczyła o Józka, mimo ogromnego sprzeciwu i niechęci ze strony mamci. Miłość pokonała wszelkie przeszkody. Stanowią z Józkiem udane małżeństwo, mają wspólnego synka, Tosia. Hanka pracuje w sklepie ojca, a Józek pnie się po szczeblach zawodowej kariery.
Eugenia Piecuch
(Grażyna Barszczewska)
Data urodzenia jest jej tajemnicą, bo kobietę o wiek pytać nie wypada... Zwłaszcza taką kobietę, świadomą swej dojrzałej kobiecości i nieprzeciętnej natury. Hołdując zasadzie, że nawet najpiękniejszy kamień wymaga oprawy, mamcia ogromną wagę przywiązuje do wyglądu i odpowiedniego zachowania. Jej słabość do kapeluszy i przesadna dbałość o dobre maniery czyni ją nieco pretensjonalną i zabawną, a romantyzm i egzaltacja idzie w parze z silnym charakterem. Za wszelką cenę próbuje kierować życiem syna i to w zaskakujący niekiedy sposób. Ostro sprzeciwia się małżeństwu z Hanką, uważając je za mezalians. Bardzo powoli przekonuje się do synowej. Mamcia, nauczycielka wychowania fizycznego, jest kobietą energiczną i niezależną. Z mężem, który ją zdradził, rozstała się, gdy Józek miał 5 lat. Nie żałuje tego, bo jak twierdzi "kobieta oprócz godności powinna mieć także godne życie".
Antoni Tosiek
(Jerzy Rogalski)
Tosiek urodził się w 1950 roku. Związany z Tulczynem, prawie całe życie pracował w pegeerach. Teraz z sympatią i rozrzewnieniem wspomina tamte lata "dobrobytu" i złorzeczy Balcerowiczowi. Po rozwiązaniu pegeerów większość ich pracowników znalazła się bez środków do życia, w tym Tosiek z żoną i siedmiorgiem dzieci. Dzięki pomocy finansowej Angeliki, został prywatnym przedsiębiorcą. Prowadzi własny sklep z córką. Szanuje swoją pracę i jest z niej dumny, ale najwyższą wartością jest dla niego rodzina. Po śmierci swojej żony przeżył poważny kryzys duchowy. Sofi była całym jego światem, największą miłością. Nie wyobrażał sobie życia z inną kobietą, a jednak, jak sam mówi: "porobiło się...". Obecnie jest szczęśliwym mężem Gosi, siostry Sofi. Mają małego synka.
Jurek Tosiek
(Wojciech Błach)
Urodził się w 1977 roku. Od dziecka związany z Tulczynem, nie zamierzał jednak spędzić w nim bezczynnie reszty życia. Ten "młody gniewny" nigdy nie przyjmował z pokorą tego, co ofiaruje mu los, za wszelką cenę chce osiągnąć znacznie więcej. Niestety, nie zawsze z dobrym skutkiem. Po likwidacji Pegeerów próbował swoich sił jako drobny przedsiębiorca, handlował ziemniakami, prowadził kiosk przygraniczny z bratem i kwiaciarnię z Angeliką. Początkowo interesy nie szły najlepiej. Dopiero interes przenośnych toalet przyniósł wymierne zyski. Obecnie Jurek jest współwłaścicielem, wraz z Osą, ośrodka wypoczynkowego nad Bystrawą. Również jego związek z Irką przechodził niejedną burzę. Obydwoje uparci i honorowi, nierzadko kłócili się i rozchodzili. Po czym okazało się, że nie mogą bez siebie żyć... i połączyły ich obrączki. Cień na ich małżeństwo rzuca trochę kariera Irki jako modelki. Jurkowi ciężko zaakceptować pracę żony.
Irka
(Małgorzata Teodorska)
Urodziła się w 1981 roku w Lublinie. Wychowana w domu dziecka, nigdy nie poznała swoich rodziców. Przypadkiem odnalazła siostrę - bliźniaczkę, która jako dziecko została adoptowana przez rodzinę zastępczą. Irka nigdy nie zaznała miłości i ciepła rodzinnego domu, w życiu zawsze musiała sobie radzić sama. Te doświadczenia niewątpliwie wpłynęły na jej charakter i światopogląd. Jest uparta i ambitna. Bardzo poważnie traktuje swoją pracę w gospodzie. Ceni sobie niezależność, jest honorowa i niekiedy bardzo zasadnicza. Także w związkach z mężczyznami. Jej znajomość z Karolem skończyła się, gdy bez jej zgody zamieścił w gazecie jej akty. Irka, jak większość kobiet, marzyła o wielkiej, prawdziwej miłości. I marzenie to, pomimo mniejszych i większych sprzeczek, spełniło się. Kilka lat temu stanęła z Jurkiem Tośkiem na ślubnym kobiercu. Rodzina jest dla niej bardzo ważna, ale nie mniej ważna jest praca i zawodowe ambicje. Irka chciałaby wyjść poza tulczyńskie opłotki i powoli zaczyna realizować to postanowienie. Podjęła pracę w agencji modelek i odnosi pierwsze sukcesy.
Dr Jakub Blumental
(Janusz Michałowski)
Urodził się w Krakowie w 1926. Pochodził z inteligenckiej rodziny. W 1952 roku otrzymał dyplom lekarza. W tym samym roku ożenił się, później powołano go do wojska. Natychmiast otrzymał nakaz pracy w więziennym szpitalu w Krakowie. Po 1956 roku Jakubowi udało się zrzucić mundur. Wraz z żoną nie chcieli już mieszkać w Krakowie. Ponieważ w dalekim Zamościu potrzebowano lekarza internisty, Blumentalowie szybko podjęli decyzję o przeniesieniu. W 1974 roku Jakub otrzymał propozycję objęcia Ośrodka Zdrowia w Tulczynie. Po kilku latach zdecydowali się z żoną zostać tu na zawsze. Kupili kawałek ziemi przy lesie i wybudowali na niej dom. Jakub szybko zdobył sobie szacunek i uznanie miejscowej społeczności. Doktora kochano dosłownie za wszystko - za to, że potrafił, wyrwany w nocy ze snu, bez szemrania przyjąć poród, jechać kilkanaście kilometrów po wertepach czy przedzierać się przez śnieg, by komuś pomóc. Często nie brał za to pieniędzy, a jeśli już, to symbolicznie - za benzynę. W latach osiemdziesiątych wraz z żoną pomagał proboszczowi przy rozdziale darów z zagranicy. Wiele transportów z pomocą dotarło do Tulczyna dzięki jego zagranicznym kontaktom. Żona Jakuba zmarła kilkanaście lat temu. Doktor Blumental został wysłany przez nową kierownik ośrodka na przymusowy urlop.
Weronika Potoczna
(Agnieszka Włodarczyk)
Urodziła się w 1980 roku. Jej ojciec był dyrektorem dużego przedsiębiorstwa państwowego i dość wysoko postawionym członkiem PZPR. Matka pracowała w Centrali Handlu Zagranicznego. Ma brata, który od ponad dziesięciu lat związany jest z kapłaństwem. Jeszcze w latach licealnych miała problemy z narkotykami. Po skończeniu szkoły wpadła w złe towarzystwo, kilkukrotnie miała problemy z policją. Do Tulczyna przyjechała na prośbę matki, która uważa, że brat lepiej się nią zaopiekuje i nie będzie mogła kontaktować się z byłymi kolegami. Rzeczywiście, pobyt na plebanii wpłynął pozytywnie na Wiki. Bardziej serio podchodzi do ludzi, do życia. Wydoroślała, spoważniała, nie jest już takim lekkoduchem. Chociaż nadal wplątuje się w różne dziwne historie. Taka jest jej natura. Od dziecka była niepokorna, ciekawa wszystkiego, roztrzepana, ale też przedsiębiorcza, zaradna i energiczna. Po różnych perturbacjach zawodowych i miłosnych, Wiki zajęła się aukcjami internetowymi, a w jej życiu pojawił się Kacper. Co oczywiście nie znaczy, że od tej pory życie Weroniki będzie biegło cicho i spokojnie. Los na pewno zgotuje jej jeszcze niejedną niespodziankę...
Kacper Włodarski
(Grzegorz Stosz)
Urodził się w 1978 roku. Wychowywał się w atmosferze czułości i miłości. Rodzice, bardzo kochający się, takim samym uczuciem darzyli swego jedynaka. Stworzyli mu ciepły dom, który, niestety, Kacper musiał opuścić. Był pogodnym i wesołym dzieckiem, początkowo nie stwarzał większych problemów wychowawczych. Ukończył technikum samochodowe i... wpadł w złe towarzystwo. Zaczął się buntować, stał się agresywny, lekką ręką lubił wydawać pieniądze, które często nielegalnie zarabiał, np. na przemycie samochodów. Spodobało mu się życie pełne przygód i wrażeń, aż w końcu stracił nad nim kontrolę. Trafił do więzienia za kradzież z włamaniem. Dopiero znajomość z Wiki zmieniła jego życie. Ten "młody gniewny" zakochał się w niej bez pamięci. Został zwolniony za dobre sprawowanie. Legalnie sprowadza samochody z Niemiec, nie chce się znowu wplątywać w nielegalne interesy. Nie jest to jednak takie proste. Mroczna przeszłość wraca, a wraz z nią podejrzani koledzy. Kacper musi cały czas walczyć z nimi i ze sobą...
Zofia Grzyb
(Barbara Zielińska)
Urodziła się w 1950 roku. Od dziecka energiczna i przedsiębiorcza, zawsze brała los w swoje ręce i tak "wzięła" Grzyba za męża. Można powiedzieć, że urodziła się, by rządzić. Rządzi mężem, sklepem, w Radzie Parafialnej, wykłóca się o swoje racje z proboszczem i z każdym, kto stanie jej na drodze. Zapobiegliwa, czasami do przesady, doskonale dba o interesy rodziny. Aktywnie uczestniczy w życiu parafii. Nie zawsze jest to mile widziane, ponieważ skromnością i taktem Grzybowa nie grzeszy. Przeciwnie, własny sklep, członkostwo w radzie parafialnej, syn w seminarium duchownym, rozbudzają w niej pychę i manię wielkości. Grzybowa jest wścibska i krzykliwa jak jarmarczna przekupka. I jak na przekupkę przystało, pieniądz ponad wszystko, tak czy nie...?
Jan Grzyb
(Maciej Damięcki)
Urodzony w 1947 roku w Tulczynie, odziedziczył po ojcu sklep, którym właściwie zarządza energiczna żona. Grzyb swoją energię woli wykorzystywać w innych celach. Oczywiście, dba o rodzinny interes, ale znacznie większą przyjemność sprawia mu piwko w gospodzie czy spotkania towarzyskie. Wrażliwy na wdzięki niewieście, nie ominie żadnej okazji, by dać upust swoim fascynacjom i zachwytom, z przejęciem adorując kobiety. Cóż, krew nie woda, a Grzyb od urodzenia należy do kochliwych mężczyzn. Jego "niewinne" znajomości są nierzadko przyczyną konfliktów z żoną, kobietą niezwykle temperamentną, która zdecydowanie dominuje w tym związku. Bojaźliwy Grzyb jest komiczny w swoim bezwolnym posłuszeństwie i potakującym "tak, Zosieńko..." . Mieszkańcy Tulczyna z sympatią i nieszkodliwą ironią śmieją się z tej uległości. Grzyba po prostu nie można nie lubić.
Roman Borosiuk
(Paweł Gędłek/Paweł Burczyk)
Romuś jest wyjątkową osobą. Pomimo swoich 34 lat odbiera świat z dziecięcą wrażliwością. Wierzy w bezinteresowną ludzką dobroć, przyjaźń i uczciwość. Jest otwarty, szczery i bardzo spontaniczny, co przysparza mu niemało kłopotów. Przez niektórych uważany za miejscowego "głupka", często spotyka się z oznakami niechęci, kpiny, wręcz agresji ze strony mieszkańców Tulczyna. Mimo że zdaje sobie sprawę ze swojej inności, bardzo przeżywa takie lekceważące traktowanie. Ogromną miłością i szacunkiem darzy matkę, która samotnie go wychowywała. Ojciec Romusia odszedł tuż po jego narodzinach i wrócił po przeszło trzydziestu latach, ale na krótko. Romuś jest mocno związany z proboszczem. Z przejęciem i zaangażowaniem pełni obowiązki kościelnego. Niestety, coraz częściej daje o sobie znać chore serce.
Zenon Walencik
(Stanisław Jaskułka)
Walencik, chłop z dziada pradziada, związany jest z Tulczynem od pokoleń. Tutaj ziemię uprawiali jego dziadek, ojciec, a teraz on jest spadkobiercą tej ojcowizny. Zawsze cieszył się opinią zarówno dobrego gospodarza, jak i pogodnego lekkoducha. Jego życie wypełniała praca i piwne spotkania z kolegami w miejscowej gospodzie, w której poznał Krystynę. Zakochany w niej bez pamięci, zdobył jej serce i porzucił dotychczasowe przyzwyczajenia czterdziestoletniego kawalera. Z Krystyną i jej córką, Kasią, tworzyli udaną rodzinę. Ale los jest przewrotny. Po paru latach małżeństwa, Walencik niespodziewanie dowiedział się, że ma kilkuletnią córkę - owoc romansu z Izą Kozioł, która to postanawia o niego walczyć. Małżeństwo Walencika z Krystyną w końcu rozpadło się. Iza zajęła jej miejsce.
Iza Kozioł
(Hanna Kochańska)
Iza, trzydziestoletnia, samotna matka z dzieckiem, nie cieszyła się dobrą reputacją wśród Tulczynian. Traktowali ją z lekceważeniem, a niekiedy i pogardą. Wpłynęły na to je jej liczne, niezobowiązujące związki z mężczyznami, "złe prowadzenie się". Jej córeczka, Zosia, miała pokaźną liczbę wujków, którzy chętnie je odwiedzali. Jednym z nich był Walencik. Ku jego wielkiemu zaskoczeniu okazało się, że jest ojcem Zosi. Milcząca do tej pory Iza postanowiła wyjść z ukrycia i walczyć o niego w bardzo przebiegły sposób - wzbudzając w nim wyrzuty sumienia i adorując go. Dla tej, pochodzącej z ubogiej rodziny kobiety z przeszłością, Zenek stanowi świetną partię i szansę na awans społeczny. Dlatego Iza świadomie "wchodzi" w jego małżeństwo z Krystyną i próbuje zająć jej miejsce.
|