|
Józefina Lasek (Katarzyna Łaniewska)
Urodziła się w 1934 roku. Była żoną milicjanta – komendanta tulczyńskiego posterunku MO, który zginął w tajemniczych okolicznościach. Józefina została sama z dwójką dzieci, bez środków do życia.
Wtedy pomocną dłoń wyciągnął ówczesny proboszcz i przygarnął rodzinę na plebanię, która stała się ich domem. Józefina została gospodynią proboszcza i od początku bardzo poważnie traktowała powierzone jej zadanie. Kiedy na plebanii pojawił się ksiądz Antoni, bez wahania zaakceptował obecność „rodziny” starego proboszcza. Bardzo ceni i szanuje doświadczenie i życiową mądrość babci Józi, jej pracowitość i oddanie. Józefina zawsze wysłucha, doradzi, doda otuchy. Ma wielką umiejętność obracania wszystkiego w żart. Często śmieje się z siebie i innych. Rodzina jest dla niej najwyższą wartością. Bardzo przeżywa wszystkie jej problemy i wspiera w trudnych chwilach. A takich chwil nie brakuje... Najtrudniejsze jednak było przyznanie się, że Halina nie jest jej rodzoną córką. Pięćdziesiąt lat Józefina żyła sama z tą tajemnicą. Niestety, Halina wyjechała do Australii, do umierającej prawdziwej matki. Teraz domem Józefiny jest plebania w Hrubielowie, na którą przeniosła się wraz z księdzem Wójtowiczem. I tak jak w Tulczynie, tak i tutaj jest „dobrym duchem” plebanii.
|